Ponad 20 lat temu wykastrowała męża. W nowym serialu opowie, co dokładnie się stało

Wrócił do domu pijany, zaatakował żonę i prawdopodobnie zgwałcił. Gdy John zasnął, Lorena obcięła mu przyrodzenie kuchennym nożem. To był największy skandal w Ameryce w 1993 roku. Z kilku powodów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Historia wraca po ponad 20 latach. Jordan Peele ogłosił, że wyprodukuje czteroczęściowy serial o Lorenie Bobbitt
Historia wraca po ponad 20 latach. Jordan Peele ogłosił, że wyprodukuje czteroczęściowy serial o Lorenie Bobbitt (Wikimedia Commons CC0)

Lorena Bobbitt miała wtedy 24 lata. O ataku na męża pisali dosłownie wszyscy dziennikarze w Stanach Zjednoczonych, a i pewnie za granicą. Tabloidy żywiły się tą historią przez kilka miesięcy. Przemoc domowa, jakiej doświadczyła kobieta, została przykryta tanią sensacją. Ona opowiadała o tym, dlaczego obcięła mężowi penisa. On – John Wayne Bobbitt – opowiadał o tym, jak z uszkodzonym penisem przyszło mu żyć.

Ich historia wraca po ponad 20 latach. Jordan Peele ogłosił, że wyprodukuje czteroczęściowy serial o kobiecie. "Lorena" ma jeszcze raz opowiedzieć, co stało się w czerwcu 1993 roku. Bez niepotrzebnej sensacji. Nie wiadomo jeszcze, kiedy zobaczymy pierwszą część serii. Wiadomo tylko, że powstaje na zamówienie Amazona. – Jesteśmy zaszczyceni, że możemy pomóc Lorenie przekazać jej historię jeszcze raz – dodaje Peele.

– Kiedy słyszymy nazwisko Bobbitt, myślimy o najbardziej sensacyjnej historii, która jak żadna inna stała się ogromnym, medialnym spektaklem – podkreśla laureat Oscara w oświadczeniu.

Medialna szopka, która zaczęła się w sypialni...

...a konkretnie 23 czerwca 1993 roku – w domu na przedmieściach Manassas w stanie Viriginia. John kolejny raz wrócił do domu pijany. Awanturował się, miał też zgwałcić Lorenę, jak tłumaczyła później policji i przed sądem. Gdy John zasnął, nie wytrzymała. Zabrała z kuchni nóż i poszła do sypialni, w której leżał pijany małżonek. Obcięła mu penisa.

John leżał w kałuży krwi, a ona w szoku uciekła. Przerażona wsiadła do samochodu i przez kilka minut jeździła dookoła osiedla. I cały czas miała przy sobie odcięty członek męża. Nie miała pojęcia, co z nim zrobić, więc wyrzuciła go przez okno. Szybko zrozumiała, co zrobiła. Zadzwoniła na policję i pogotowie. Niedługo później karetka pojawiła się pod ich domem. Zespół medyków szukał penisa Johna przez kilkanaście minut, by w końcu znaleźć go, zawieźć do szpitala i przyszyć go nieszczęśnikowi. Operacja Johna trwała dziewięć i pół godziny.

I to nie był wcale największy absurd tej historii.

Tego samego dnia Lorena trafiła do aresztu. W rozmowie z detektywem Peterem Wentzem powiedziała: "Zawsze ma orgazmy, nie czeka na mnie. Jest samolubny". Cytaty z zeznań spisano, a później odczytano w sądzie – przy obecności kilkunastu dziennikarzy. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że wina kobiety jest oczywista. Nie potrzeba było nawet świadków, bo wszystkie dowody wskazywały jasno, że to ona zaatakowała i zraniła męża. Zresztą Lorena nigdy się tego nie wypierała.

Wikimedia Commons CC0
Podziel się

John Wayne Bobbitt

Ale w sądzie wyszło na jaw, że John miesiącami znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Opowiedziała, jak powoli niszczył ich małżeństwo, jak przymykała oko na kolejne zdrady i jak zmusił ją do aborcji. Biegli sądowi potwierdzili, że Lorena cierpiała na depresję i zespół stresu pourazowego. John miał ją notorycznie okradać, gwałcić i straszyć, że "jeśli kiedykolwiek spróbuje od niego odejść, on ją znajdzie”.

Lorena, która urodziła się w Ekwadorze i nie najlepiej znała angielski, miała ogromne wsparcie bliskich. Podczas procesu na sali sądowej było z nią kilkanaście koleżanek z salonu piękności, w którym pracowała. Przemoc domowa, jakiej doświadczyła, wydawała się oczywista. John nie potrafił bronić się przed kolejnymi zarzutami. Mówił, że noc wcześniej "nie uprawiali seksu", że "Lorena sama zainicjowała seks", że "był i tak za bardzo zmęczony", że "w sumie rzadko uprawiali seks i nie pamięta", że "ostatecznie to żona się zgodziła".

Po siedmiu godzinach rozprawy ława przysięgłych ogłosiła wyrok. Lorena była niewinna.

- Czy to dobrze? – zapytała prawniczkę Lisę Kemler.
- Tak, jesteś wolna – odpowiedziała.

Najsłynniejsze małżeństwo lat 90.

Sędzia wysłał Lorenę na leczenie psychiatryczne. Podejrzewano, że może być niepełnosprawna umysłowo. Po 45 dniach wróciła do dawnego życia. Prawie dawnego, bo sprawą żyła cała Ameryka i to dosłownie. Po pierwszych krótkich notkach w prasie o historii Bobbittów chcieli czytać wszyscy. Media relacjonowały przebieg procesu bez przerwy. Zamiast o przemocy domowej, pisano o żonie-wariatce, która pozbawiła męża przyrodzenia.

Dziennikarze mieli tylko jeden problem. Uważa się, że to pierwszy przypadek w amerykańskich mediach, gdy słowo "penis" gościło w telewizji i na okładkach gazet. Na początku dziennikarze próbowali szukać synonimów: członek, przyrodzenie, organ… Wyłamał się dopiero "New York Times", który w końcu pisał o penisie. Zdaniem dziennikarza Gaya Talese sprawa Bobbittów przełamała największe seksualne tabu amerykańskich mediów. Potem "penisy" gościły bez wstydu na łamach gazet.

Wikimedia Commons CC0
Podziel się

Co stało się z Loreną? Dostała propozycję napisania książki, zrobienia o niej pełnometrażowego filmu, mogła udzielić kilkudziesięciu wywiadów. A ona próbowała zniknąć. Nie posługiwała się już nazwiskiem męża, a panieńskim. Trzy lata po głośnym procesie znów zainteresowała dziennikarzy – uderzyła matkę, gdy razem oglądały telewizję. Sąsiedzi donieśli o awanturze na policję. A stąd już prosta droga do dziennikarzy, którzy chcieli wiedzieć, co dzieje się w życiu największej skandalistki ostatnich miesięcy.

Lorena próbowała zapaść się pod ziemię i rzeczywiście się jej to udało. Udzieliła kilku wywiadów, ale nie mieszała się już w medialną burzę…. która wciąż trwała nad głową jej męża.

"Czy dalej działa?"

John zrozumiał, że na medialnym spektaklu można zarobić. Zmienił nazwę swojego zespołu na The Severed Parts (z ang. uszkodzone części), bo był przekonany, że tak będzie mógł spłacić rachunki. W końcu nie miał już żony, która mogłaby go utrzymywać. Z karierą muzyczną mu nie wyszło.

W mediach pojawiało się cały czas to samo pytanie: "czy jego penis dalej działa?". I John postanowił odpowiedzieć na to pytanie w swoim stylu. We wrześniu 1994 roku wystąpił w pierwszym filmie pornograficznym "John Bobbitt: Uncut". Dwa lata później na rynku pojawił się kolejny film z Bobbittem w roli głównej - "Frankenpenis". Nikt chyba nie spodziewał się, że ta historia może skończyć się tak absurdalnie.

Z "aktorstwem" Johnowi też nie poszło najlepiej. Przeniósł się do Las Vegas, gdzie pracował jako barman, potem kierowca limuzyny, dostarczyciel pizzy i operator koparki. Zatrudnił się nawet jako fałszywy ministrant w kapliczce, w której udzielano ślubu turystom.

Ale i w Vegas mu nie wyszło. W 1999 roku został oskarżony o kradzież, potem o pobicie drugiej żony – Joanny Ferrell. W 2014 roku miał wypadek samochodowy, w którym połamał sobie kręgosłup.
Zarówno John, jak i Lorena co jakiś czas udzielają wywiadów, gdy któryś z dziennikarzy przypomni sobie o kolejnej rocznicy głośnej sprawy. John opowiada o tym, że dalej jest sprawny w łóżku i że dzień po operacji przyszycia członka był "najlepszym momentem w jego życiu".

Lorena z kolei stała się przykładem kobiety, która wycierpiała przez męża tak wiele, że posunęła się do najgorszego. Gdy w 2015 roku jeden z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy rozrywkowych w Stanach – Steve Harvey – zaprosił ją do swojego programu, publiczność przywitała ją owacjami na stojąco. Niedługo wcześniej Lorena założyła fundację dla kobiet, które były ofiarami przemocy domowej.

Wikimedia Commons CC0
Podziel się

- Przyjechałam do Stanów, gdy miałam 19 lat. Byłam młoda i naiwna. Szukałam lepszego życia, chciałam przeżyć swój amerykański sen. Marzyłam o tym, żeby mieć rodzinę, żeby znaleźć fajnego faceta. I znalazłam. John był spełnieniem marzeń, ale po ślubie wszystko się zmieniło. Zdradzał mnie, brał narkotyki, pił, bił mnie, bo prosiłam, żeby się zmienił – wspominała.

- Dlaczego nie odeszłaś? – zapytał ją Harvey.

- Wzywałam policję kilka razy. Zawsze pytali, czy chcę złożyć doniesienie, a ja mówiłam im "nie". Szłam tą samą drogą, którą idą wykorzystywane przez mężów kobiety. Za każdym razem obiecywał, że się zmieni. Przez chwilę było tak, jak podczas miesiąca miodowego. A potem wracała przemoc. I nigdy się nie zmieniał. Nie wiedziałam, że są jakieś schroniska dla kobiet takich jak ja – opowiadała.

- Ale jak ty tak mogłaś biegać z tym penisem?! – wykrzykiwał w programie Harvey, próbując komicznie odtworzyć scenki z 1993 roku. I pokazał, że niewiele się zmieniło od czasów, gdy naśmiewano się z odciętego penisa, a nie traktowano tej sprawy poważnie. A Lorena przyznaje: - Takie rzeczy dzieją się, gdy jesteś notorycznie niszczona. Tak, moja historia może być dla niektórych śmieszna, ale pokazuje, przez co przechodzą kobiety w toksycznych związkach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz też: Mielcarz: "Praca z kobietami doświadczonymi przez los jest dla mnie dotknięciem prawdziwego życia"

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.