"Próba unikania odpowiedzialności". Blake Lively oskarża Justina Baldoniego o opóźnianie procesu

Blake Lively odpowiedziała na wniosek Justina Baldoniego o oddalenie jej pozwu o molestowanie seksualne, argumentując, że reżyser i współpracownik w "It ends with us" próbuje "unikać odpowiedzialności" za "wrogą atmosferę", którą rzekomo stworzył na planie. Baldoni zwrócił się do sądu o wstrzymanie rozprawy w sprawie pozwu Lively, zaplanowanej na marzec 2026 roku.

Blake Lively oskarża Justina Baldoniego Blake Lively oskarża Justina Baldoniego
Źródło zdjęć: © Getty Images
Katarzyna Kozidrak

Justin Baldoni został pozwany przez Blake Lively w związku z zarzutami, że on i jego zespół PR zorganizowali plan podważenia jej reputacji w odwecie za mówienie o rzekomym niewłaściwym zachowaniu na planie. Reżyser wniósł później pozew wzajemny do pozwów Lively i jej męża, Ryana Reynoldsa, za rzekomą próbę "zniszczenia" jego reputacji i kariery. Jego pozew został oficjalnie odrzucony w zeszłym miesiącu, po tym jak nie złożył poprawionych dokumentów w październiku.

Anatomia dramy: Blake Lively i Justin Baldoni

Nowe wnioski w sądzie w sprawie Lively-Baldoni

W związku z tym, że pozew Lively przeciwko Baldoniemu wciąż jest aktualny, a rozprawa ma się odbyć 9 marca 2026 roku, reżyser zwrócił się niedawno do sądu z prośbą o wstrzymanie procesu. W zeszłym miesiącu, w piśmie złożonym przez jego zespół prawny, do którego dotarł "Rolling Stone", argumentowano, że Lively "nie może udowodnić żadnego molestowania seksualnego, które mogłoby być uznane za przestępstwo", a także, że "żadna rozsądna ława przysięgłych" nie uznałaby go winnym.

Jednak w czwartek rano prawnicy Lively złożyli sprzeciw, twierdząc, że gwiazda zasługuje na swój "dzień w sądzie". "W swojej najnowszej próbie uniknięcia odpowiedzialności za wrogą atmosferę, jaką stworzyli podczas produkcji i marketingu filmu "It Ends With Us", Justin Baldoni, Jamey Heath, Steve Sarowitz i ich współoskarżeni proszą Sąd o ochronę przed procesem i pozbawienie Blake Lively możliwości udziału w rozprawie, poprzez zignorowanie zarzutów Lively dotyczących molestowania seksualnego i odwetu" – czytamy w 72-stronicowym, mocno ocenzurowanym piśmie, przekazał portal Deadline.

Blake Lively przekazała w piśmie, że to, co robią z jej wizerunkiem oskarzeni, nie może być traktowane jako obrona przed jej zarzutami. "Kampania oskarżonych, mająca na celu przekształcenie Lively – matki czwórki dzieci z wieloletnim doświadczeniem w branży, która po prostu szukała bezpiecznego i pełnego szacunku miejsca pracy – w "tyrana", który "przejął" film Baldoniego, nie stanowi obrony przed zarzutami molestowania, odwetu, zniesławienia ani żadnymi innymi zarzutami wysuniętymi przez Lively" – dodano.

Autorka książki, na której oparto "It ends with us": "To jak cyrk"

Justin Baldoni wyreżyserował i zagrał u boku Blake Lively w dramacie "It ends with us", opartym na bestsellerowej powieści Colleen Hoover. Historia opowiada o właścicielce kwiaciarni (Lively), która zakochuje się w czarującym, lecz agresywnym neurochirurgu (Baldoni). Autorka książki wypowiedziała się na temat trwającego procesu między odtwórcami głównych postaci.

"To jak cyrk" – powiedziała Colleen Hoover w zeszłym miesiącu w wywiadzie dla "Elle". "W grę wchodzą prawdziwi ludzie, z prawdziwymi uczuciami i emocjami. To naprawdę wpłynęło na kariery niektórych aktorów w ogromnym stopniu. I po prostu uważam to za smutne".

Pisarka powiedziała, że ​​książka została zainspirowana historią przemocy, której doświadczyła jej matka, i powiedziała, że ​​"teraz, gdy o tym pomyślę, wywołuje to u mnie zespół stresu pourazowego". "Czuję się okropnie, bo mam wrażenie, że moja mama czuje większe cierpienie po tym filmie, więcej bólu niż gdy żyła z moim ojcem" – powiedziała autorka "Varity". "Nie mogę już tego nawet polecać. Mam wrażenie, że pozew przyćmił wszystko".

Nowe wnioski w sprawie sądowej Blake Lively i Justina Baldoniego
Nowe wnioski w sprawie sądowej Blake Lively i Justina Baldoniego © Getty Images | Araya Doheny Photography, Michael Stewart
Nowe wnioski w sprawie sądowej Blake Lively i Justina Baldoniego
Nowe wnioski w sprawie sądowej Blake Lively i Justina Baldoniego © Getty Images | Araya Doheny Photography, Michael Stewart
Wybrane dla Ciebie
Aktor z zarzutami. Wyrzucili go z serialu, robią nowy casting
Aktor z zarzutami. Wyrzucili go z serialu, robią nowy casting
Poznajecie? To najwięksi przystojniacy Hollywood!
Poznajecie? To najwięksi przystojniacy Hollywood!
Jedno ujęcie i koniec. Matt Damon o pracy z Clintem Eastwoodem
Jedno ujęcie i koniec. Matt Damon o pracy z Clintem Eastwoodem
"Szybko o nim nie zapomnisz". Erotyczny thriller podbija polskie kina
"Szybko o nim nie zapomnisz". Erotyczny thriller podbija polskie kina
Czy to może być prawda? Marzenia fanów "Gry o tron" nareszcie by się spełniły
Czy to może być prawda? Marzenia fanów "Gry o tron" nareszcie by się spełniły
"Zrobili serial z mojego piekła". Pamela Anderson domaga się przeprosin
"Zrobili serial z mojego piekła". Pamela Anderson domaga się przeprosin
Najgłupszy pomysł na film? Okazało się, że zagrała w megahicie kultowym do dziś
Najgłupszy pomysł na film? Okazało się, że zagrała w megahicie kultowym do dziś
Kina dodają kolejne seanse. Nikt nie spodziewał się aż tylu widzów
Kina dodają kolejne seanse. Nikt nie spodziewał się aż tylu widzów
Jennifer Lawrence: straciłam rolę u Tarantino, bo uznano, że "nie jestem wystarczająco ładna"
Jennifer Lawrence: straciłam rolę u Tarantino, bo uznano, że "nie jestem wystarczająco ładna"
Do obejrzenia w domu. "Piraci z Karaibów" w wersji dla dorosłych
Do obejrzenia w domu. "Piraci z Karaibów" w wersji dla dorosłych
Nowe oskarżenie wobec Timothy’ego Busfielda. Miał wykorzystać 16-latkę
Nowe oskarżenie wobec Timothy’ego Busfielda. Miał wykorzystać 16-latkę
Serial dla dorosłych. Już w zwiastunie nie brakuje gorących scen
Serial dla dorosłych. Już w zwiastunie nie brakuje gorących scen
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Film
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥