Sydney Sweeney została zapytana o operacje plastyczne. Jej odpowiedź rozwiewa wszelkie wątpliwości
Sydney Sweeney zaprzeczyła, jakoby przeszła operację plastyczną piersi. Gwiazda "Euforii" została poddana testowi wykrywaczem kłamstw, który ujawnił, czy mówi prawdę. Przy okazji odniosła się do innych plotek o sobie.
Sydney Sweeney niedawno udzieliła wywiadu "Vanity Fair", podczas którego została podłączona do wariografu. Pytania zadawała jej Amanda Seyfried, z którą obecnie promuje thriller "Pomoc domowa" z udziałem obu aktorek. 28-latka przed kamerami m.in. zaprzeczyła, jakoby kiedykolwiek poddała się operacji powiększenia piersi.
Kultura WPełni: Anna-Maria Sieklucka o tym, czy żałuje filmu "365 dni"
Sydney Sweeney: "Nigdy nie miałam operacji plastycznej"
Amanda Seyfried wprost zapytała Sydney Sweeney o to, czy jej piersi są prawdziwe. Gwiazda "Euforii" odpowiedziała twierdząco, po czym usłyszała pytanie, czy kiedykolwiek poprawiała sobie urodę u chirurga. "Nigdy nigdzie nie miałam żadnej operacji" – zapewniła. Osoba odpowiedzialna za odczyt wykrywacza kłamstw wskazała, że 28-latka w swoich odpowiedziach była "szczera".
To kolejna publiczna deklaracja Sydney Sweeney dotycząca tego, że nie poddawała się operacjom plastycznym. Aktorka z "Białego Lotosu" w wywiadzie dla Allure wyjaśniła, dlaczego nie ingerowała w swoją urodę pod okiem chirurga. "Nigdy nie miałam żadnej operacji. Tak bardzo boję się igieł, że nie masz pojęcia" – powiedziała.
Sydney Sweeney w październikowej rozmowie z redakcją "Variety" podkreśliła za to, że chce "starzeć się z godnością". Potwierdziła też, że nie ma żadnych tatuaży na ciele.