Syn Roba Reinera podejrzany o zabójstwo rodziców. Policja bada sprawę
Reżyser Rob Reiner i jego żona Michele Singer Reiner zostali znalezieni martwi w domu w Los Angeles. Policja prowadzi śledztwo pod kątem zabójstwa. Jak donoszą zachodnie media, podejrzany jest syn pary.
Policja w Los Angeles bada okoliczności śmierci Roba Reinera, twórcy takich filmów jak "Kiedy Harry poznał Sally" czy "Narzeczona dla księcia", oraz jego żony Michele Singer Reiner. Jak wynika z doniesień, służby znalazły w rezydencji ciała mężczyzny i kobiety. Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu.
Według relacji mediów, w tym TMZ i "People", ofiary miały rany kłute. Do tragedii doszło 14 grudnia, ok. godz. 15:30 czasu lokalnego. Śledczy prowadzą sprawę jako domniemane zabójstwo. Kluczowy wątek śledztwa dotyczy najbliższej rodziny pary.
"To jej wina". Dakota Fanning: "Mężczyźni są nieświadomi tego, co kobiety ogarniają w ciszy"
Wiele źródeł wskazuje, że sprawcą miał być syn małżeństwa, Nick Reiner. Media podkreślają, że nie jest to oficjalny komunikat policji, a doniesienia ze źródeł. Funkcjonariusze nie przedstawili zarzutów ani nie potwierdzili personaliów podejrzewanego.
Nick Reiner w wywiadzie z 2016 r. opowiadał o wieloletniej walce z uzależnieniem od narkotyków. Mówił, że trafiał do ośrodków odwykowych od 15. roku życia i okresowo był bezdomny. Współtworzył później półautobiograficzny film "Jestem Charlie", który wyreżyserował Rob Reiner. Scenariusz filmu oparty był na doświadczeniach Nicka.
Rob Reiner miał 78 lat. Był cenionym reżyserem i producentem i aktorem, znanym z filmów "Stań przy mnie", "Narzeczona dla księcia", "Kiedy Harry poznał Sally" i "Misery". Zadebiutował mockumentem "Oto Spinal Tap". Z Michele poznali się przy pracy nad "Kiedy Harry poznał Sally". Ślub wzięli w 1989 r. i mieli troje dzieci: Jake'a, Nicka i Romy.