Tara Reid o nagraniu z hotelu w Chicago. "Czuję się zaszczuta"
Tara Reid powiedziała, że czuje się "zaszczuta" i "oceniana" po doniesieniach o odurzeniu w hotelu w Chicago. Aktorka tłumaczy, że nie pamięta zdarzeń po pierwszym drinku i że uważa, że została odurzona.
Tara Reid przekazała powiedziała, że po publikacjach o rzekomym odurzeniu w chicagowskim hotelu doświadcza fali krytyki. Podkreśliła, że nie pamięta przebiegu wieczoru po pierwszym drinku i że właśnie to próbowała zakomunikować opinii publicznej.
- Byłam szczera co do tego, że nie pamiętam nic z tego, co wydarzyło się po moim pierwszym drinku - mówiła aktorka. - Powiedziałam tylko, że czułam, że coś jest nie tak i że mogłam zostać odurzona, bo nie mam innego wyjaśnienia, dlaczego obudziłam się w szpitalnej koszuli, bez pamięci, jak się tam znalazłam - dodała.
Potwory, gofry i laboratoria. Tak fani żegnają "Stranger Things"
Reid, która ma 50 lat, zaznaczyła, że szczególnie trudny jest dla niej sposób relacjonowania sprawy przez media. - To jest niewiarygodnie bolesne, gdy media przekręcają moje słowa i atakują mnie za to, że nie pamiętam, co się stało - oświadczyła. - Czuję się zaszczuta i oceniana za coś, czego nie potrafię sobie przypomnieć. Próbuję się pozbierać, ale publiczna presja to utrudnia i bałam się nawet wyjść z domu.
Aktorka stwierdziła również, że długość pobytu w szpitalu nie pasuje do zwykłego upojenia alkoholem. - Nikt nie trafia do szpitala na ok. jedenaście godzin po samym winie. Tego dnia nie brałam żadnych leków i wiem, że coś było nie tak - powiedziała.
Na najnowszych nagraniach z monitoringu widać, że Reid wypiła więcej niż jeden kieliszek wina. Aktorka odniosła się również do tego: - Nieważne, czy piłam kolejne drinki po tym. Faktem jest, że nic nie pamiętam - skomentowała. - Proszę o prywatność, empatię i przestrzeń, by dojść do siebie. Podzieliłam się jedyną prawdą, jaką mam: tym, co pamiętam i co czuję.
Do zdarzeń doszło miesiąc temu. Jak opisywała Reid, po zameldowaniu się w hotelu zeszła do baru. Spotkała w lobby kilku youtuberów. Z jednym z nich wyszła zapalić. Po powrocie zauważyła, że jej drink przykryto serwetką, czego, jak twierdziła w rozmowie z TMZ, sama nie zrobiła.
Reid miała obudzić się w szpitalu osiem godzin później. Według jej relacji lekarze mieli przekazać, że została odurzona. Reprezentant aktorki powiedział, że złożono zawiadomienie na policji, ale wstępny przegląd monitoringu nie wykazał nieprawidłowości. Aktorka oskarżyła o odurzenie YouTubera Seana P., który zaprzecza tym zarzutom.