Trwa ładowanie...
d2z02oc
Aktualności

"Testosteron" będzie buzował w kinach

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Testosteron" będzie buzował w kinach
d2z02oc

Obfitująca w liczne zwroty akcji, zaskakujące dialogi i absurdalny humor polska komedia "Testosteron", której tematem są męskie próby zrozumienia kobiet, trafi w piątek na ekrany kin.

W filmie zagrali m.in.: Piotr Adamczyk, Borys Szyc, Maciej Stuhr, Krzysztof Stelmaszyk, Cezary Kosiński, Tomasz Karolak i Tomasz Kot.

Komedię, która powstała na podstawie sztuki teatralnej Andrzeja Saramonowicza pt. "Testosteron", wyreżyserowali wspólnie Saramonowicz i Tomasz Konecki. W poniedziałek w Warszawie reżyserzy i odtwórcy głównych ról w filmie spotkali się z dziennikarzami.

d2z02oc

Akcja w "Testosteronie" rozpoczyna się od przygotowań do ślubu 30-letniego ornitologa Kornela (Piotr Adamczyk), który ma poślubić popularną piosenkarkę. Jednak ta w ostatniej chwili, przed ołtarzem, rezygnuje z małżeństwa. Mimo wszystko przyjęcie weselne odbywa się. Rozgoryczony niedoszły mąż, wraz z kolegami - gośćmi weselnymi, zasiada do stołu. Zaczynają się długie męskie rozmowy - o kobietach, seksie i miłości.

- To bardzo specyficzny humor, adresowany - według nas - do wszystkich. Na ten film mogą przyjść zarówno ludzie młodzi, jak i starsi, i każdy będzie się śmiał w innych momentach - powiedział Konecki. - Dla mnie, jako 40-latka, jest to zbiór retrospekcji, z których sam się naśmiewam i mechanizmów, które mną rządziły jako młodym człowiekiem. Dla młodych to niezła nauka, w jaki sposób przygotować się do dojrzałego życia - dodał.

Konecki podkreślił, że film ujawnia m.in. "niezwykły talent komediowy Piotra Adamczyka".

Na oryginalnym plakacie reklamującym komedię główni bohaterowie stoją ze spuszczonymi spodniami. Jak tłumaczył Saramonowicz, owe spuszczone spodnie mają być "symbolem męskiej bezradności wobec tematu".

d2z02oc

Grający brata pana młodego Cezary Kosiński, zapytany o osobiste refleksje na temat problemów omawianych przez filmowych bohaterów, odpowiedział: "Człowiek żyje sobie i ma obok siebie jakiegoś drugiego człowieka, z którym jest w tak zwanym związku. Często nie zastanawia się, dlaczego jest z tym człowiekiem, co go z nim wiąże, jakie ma z nim problemy. Ten film - mimo, że to komedia - zmusił mnie, bym zaczął zastanawiać się nad takimi rzeczami. Jesteśmy w tym wszystkim pogubieni. Tak naprawdę nie umiemy ze swoimi partnerami rozmawiać. A wydaje nam się, że wiemy wszystko".

- Jeszcze nigdy sztuka tak bardzo nie mieszała mi się z życiem - przyznał z kolei Borys Szyc, który zagrał w "Testosteronie" kelnera stosującego bardzo proste i bezpośrednie metody uwodzenia kobiet. - Będę się starał rozumieć kobiety, ale podczas pracy nad tym filmem doszedłem do wniosku, że my chyba nigdy się nie zrozumiemy - dodał Szyc.

"Testosteron" nie jest pierwszym wspólnym projektem filmowym Saramonowicza i Koneckiego. W 2003 roku wyreżyserowali razem komedię "Ciało".

d2z02oc

Podziel się opinią

Share
d2z02oc
d2z02oc