Uwierz w Michalinę Sosnę. "Uwierz w Mikołaja 2" zwiastuje nadchodzące Boże Narodzenie
1 listopada za nami, można więc wytaczać bożonarodzeniowe tarany. W Polsce sygnał do ataku daje kontynuacja lubianego przez widzów filmu "Uwierz w Mikołaja". Oferując to samo, co poprzednik, "Uwierz w Mikołaja 2" spodoba się temu samemu odbiorcy.
Nadchodzą święta Bożego Narodzenia. Marzeniem dziewięcioletniej Zosi (Wiktoria Nowak) jest to, aby jej tata Artur (Antoni Pawlicki) wyszedł z więzienia. Jak przystało na okres świąteczny, życzenie dziewczynki zostaje spełnione. Tyle tylko, że w efekcie nagłego pojawienia się Artura, babcia Sabina (Marta Lipińska) doznaje rozległego zawału serca. Trafia do szpitala, gdzie operacja tylko pozornie kończy się sukcesem. Sabina pozostaje w śpiączce, z której może się już nie wybudzić. Jej koleżanki z domu seniora Happy End postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Postanawia to również Zosia, która wyrusza do Warszawy, by spotkać się tam z prawdziwym Świętym Mikołajem i prosić go o cud. Pomoże jej w tym Aldonka (Michalina Sosna), która w stolicy podąża za swoim marzeniem zostania gwiazdą reality show.
"1670". Przy tej scenie najtrudniej im było zachować kamienną twarz
Wracają bohaterowie lubianej przez widzów komedii świątecznej "Uwierz w Mikołaja". Na ekran po raz kolejny przeniesiony został jeden z tomów poczytnego cyklu autorstwa Magdaleny Witkiewicz. Twórcy "Uwierz w Mikołaja 2" postanowili jedynie ominąć tom drugi tej serii i skierować się od razu do trzeciej odsłony zatytułowanej "Na ratunek babci". Wraz z nimi ponownie zaglądamy więc do świata świątecznej magii i cudu, w który nigdy nie wolno przestać wierzyć. Jak również w moc sprawczą świętego Mikołaja, która w tej części zostaje zepchnięta nieco na margines.
Gdy filmowa magia spotka się z magią świąt Bożego Narodzenia, a przede wszystkim z dobrymi ludźmi, którzy zrobią wszystko, by spełnić marzenie kochającej babcię dziewczynki – tej siły nic już nie powstrzyma. A wszystko to w scenerii rzadko ostatnimi czasy widywanego pod koniec grudnia śniegu, który obficie pada na Bielsko-Białą i okolice, gdzie rozgrywa się akcja filmu w reżyserii Anny Wieczur.
Podobnie jak w przypadku pierwszej części, na ekranie obserwujemy kilka przenikających się wątków składających się na historię o wytrwałości, nieustępliwości oraz wierze w cud, która w magicznym okresie świąt Bożego Narodzenia jest jeszcze silniejsza niż zwykle. Głównym wątkiem filmu Wieczur są starania najbliższych babci Sabiny o to, by wyzdrowiała.
W efekcie zepchnięte na dalszy margines zostały wątki dwóch zakochanych par. Mikołaja (Grzegorz Daukszewicz), który wybiera się na kontrakt życia do Kataru, oraz Agnieszki (Aleksandra Grabowska), której nie raczył poinformować, że chciałby zabrać ją razem ze sobą. A także Anny i Roberta granych przez Agnieszkę Więdłochę i Mateusza Janickiego. Ci wybierają się w wędrówkę po górach, gdzie odcięci od telefonicznego zasięgu przeżywają własne przygody.
Choć akcja "Uwierz w Mikołaja 2" rozgrywa się w okresie świąt Bożego Narodzenia, można odnieść wrażenie, że same święta również zostały tu trochę za bardzo zepchnięte na plan dalszy. Determinuje to wzruszająca kiedy trzeba i wesoła kiedy trzeba opowieść o Zosi szukającej ratunku dla swojej babci. A także ludziach, którzy chcą jej w tym pomóc. Same święta towarzyszą temu wszystkiemu w tle, choć nie brakuje świątecznych mrugnięć do widza takich jak Aleksander – o nim za chwilę – z michą pełną pierogów, czy Święty Mikołaj, w którego rolę wcielił się prawdziwy Mikołaj! Czyli Mikołaj Roznerski. Na ekran zawita też gość prosto z Laponii, do którego zmierza filmowa Zosia.
Obok Zosi, głównymi orędowniczkami wiary w świąteczny cud ponownie stają się członkinie ekranowego tour de force z domu seniora Happy End. W skład tej supergrupy wchodzą: Marta Lipińska, Teresa Lipowska, Dorota Stalińska, Elżbieta Starostecka, Ewa Szykulska, Izabella Olejnik oraz Krystyna Tkacz. Obok natężenia ich ekranowej charyzmy i talentu trudno przejść obojętnie i za sam tylko pomysł skompletowania takiej obsady, należą się twórcom brawa. W drugiej części do drużyny dołącza też męski rodzynek – Aleksander grany przez Olgierda Łukaszewicza. Początkowo zrzędliwy i niechętny, szybko kapituluje i dołącza do rezolutnych babć. Nie bez znaczenia jest w tej przemianie bohatera nalewka.
Jednak to Michalina Sosna w roli Aldonki kradnie show i światła reflektorów. Świetnie się w tej roli czuje i dobrze nią bawi, stanowiąc główne źródło atrakcji oferowanych przez "Uwierz w Mikołaja 2". Bledną w jej blasku nawet bracia Golec, którzy na bielskim rynku wyśpiewają swój świąteczny hit.
"Uwierz w Mikołaja 2" przypadnie do gustu przede wszystkim widzom, którzy dobrze bawili się na pierwszej części tej serii. Wszystko jest tu ładne (złośliwi mogliby powiedzieć, że sztuczne), miłe, dobrze się kończy, a nawet największe kłopoty nie wyglądają tak źle, by trzeba się było nimi specjalnie przejmować. To bezpieczna produkcja, której bezpieczeństwo próbuje naderwać jedynie co jakiś czas Dorota Stalińska swoim nieparlamentarnym językiem.
Trudno spodziewać się, by bohaterka, która całe życie spędziła z "chłopami" na budowie posługiwała się wykwintną polszczyzną, jednak mocne przekleństwa w jej ustach mogą niektórych widzów zniechęcić. Sprawa z filmem Anny Wieczur wydaje się prosta. To dzieło dokładnie takie, jak obiecują to jego zwiastuny, które nie dokonuje żadnej volty w stosunku do części pierwszej. W moim odczuciu im starszy widz, tym większa szansa na to, że "Uwierz w Mikołaja 2" mu się spodoba. Ci młodsi miłośnicy kina mogą uznać film Wieczur za stanowczo zbyt infantylny jak na ich oczekiwania.