Trwa ładowanie...
d3u5kl3

''Więzień labiryntu: Próby ognia'' - Nastolatki na pustyni [RECENZJA BLU-RAY]

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
''Więzień labiryntu: Próby ognia'' - Nastolatki na pustyni [RECENZJA BLU-RAY]
d3u5kl3

Kontynuacja „Więźnia labiryntu”, czyli kolejnej ekranizacji powieści z niesamowicie popularnej kategorii young adult (vide „Igrzyska śmierci”, „Seria Niezgodna”), podejmuje wątek Thomasa i jego przyjaciół, by odpowiedzieć na nurtujące widzów pytania, ale także by zadać zupełnie nowe. „Próby ognia” na pierwszy rzut oka zrywają z klaustrofobicznym charakterem „jedynki”, tym niemniej bohaterowie w dalszym ciągu poruszają się ustalonymi „korytarzami”, które prowadzą do kolejnego cliffhangera.

Po opuszczeniu tytułowego labiryntu charyzmatyczny Thomas i jego przyjaciele ze strefy trafiają do tajemniczego ośrodka, w którym poznają dzieciaki z innych labiryntów. Bohaterowie są przekonani, że ich koszmar dobiegł końca, jednak Thomas nie daje się zwieść pozorom i wkrótce odkrywa, że pozostając w bazie godzą się na nadchodzącą zgubę.

d3u5kl3

Chłopak namawia swoich przyjaciół do ucieczki, która wiedzie przez pustynne pogorzelisko. Ciągła wspinaczka po wydmach i widok zniszczonych śladów cywilizacji nie napawa uciekinierów optymizmem, jednak seria zwrotów akcji sprawia, że Thomas i jego przyjaciele odkrywają kolejne sekrety świata poza labiryntem i stawia przed nimi zupełnie nowe wyzwania.

W przeciwieństwie do klaustrofobicznego „Więźnia labiryntu” „Próby ognia” stawiają na otwarte przestrzenie i pustynne plenery z dodanymi komputerowo ruinami wieżowców i innymi pozostałościami po ludzkiej cywilizacji. Kontynuacja wyraźnie skręca w kierunku stylistyki post apokaliptycznej, chociaż pod względem klimatu (tajemnica, zamknięcie, ucieczka) „Próby ognia” są wbrew pozorom bardzo bliskie pierwszej części. Niestety w „dwójce” zabrakło najmocniejszego punktu „Więźnia labiryntu”, związanego z tajemnicą kryjącą się za tytułowym miejscem. Oczywiście Thomas w dalszym ciągu ma przed sobą mnóstwo zagadek do rozwiązania i nieustannie poznaje nowe fragmenty ogromnego świata, jednak w całym filmie zabrakło tajemniczości podsycanej uczuciem zagrożenia, jakie czyhało w labiryncie.

„Próby ognia” to poprawnie zrealizowana ekranizacja, która ma zapewnić nieco ponad dwie godziny rozrywki bez zbytniego skupiania się na analizie świata czy motywacji bohaterów. Miłośnicy literackiego oryginału mogą mieć scenarzyście za złe, że spłycił wiele wątków, starając się jedynie nakreślić widowiskową opowieść poprzeplataną zwrotami akcji. Pod względem formalnym mamy tu bowiem kolejną próbę przeniesienia popularnej licencji na srebrny ekran bez chęci stworzenia filmu, który za kilka lat broniłby się jako ciekawy obraz science fiction i nie był postrzegalny w kategorii chwilowej mody.

d3u5kl3

5/10

Wydanie Blu-ray

Poza filmem „Próby ognia” na płycie Blu-ray znalazł się szereg dodatków, zawierających sceny niewykorzystane i rozszerzone z opcjonalnym komentarzem reżysera, scenarzysty, producenta i montażysty. 6-częściowy reportaż „Tajemnice pustkowia”, zawierające nagrania z planu, pojawiają się również gagi, opisy efektów wizualnych przedstawionych w filmie, szkice koncepcyjne i storyboardy. Ciekawym dodatkiem rozszerzającym fabułę jest „Raport Johnsona”, czyli kilkuminutowe nagranie z przesłuchania bohaterów, którzy trafili do tajemniczego ośrodka. Wszystkie te dodatki sprawiają, że 130-minutowy seans „Prób ognia” to zaledwie część atrakcji, jakie oferuje wydanie Blu-ray.

8/10

Jakub Zagalski

d3u5kl3

Podziel się opinią

Share

d3u5kl3

d3u5kl3