Wystąpił w antyszczepionkowym filmie. Teraz się tłumaczy
Liam Neeson podjął kontrowersyjną decyzję zawodową. Aktor został narratorem w produkcji szerzącej teorie spiskowe i podważającej zaufanie do medycyny.
Liam Neeson zapisał się w historii Hollywood wieloma rolami. Zagrał m.in. w "Liście Schindlera", "Uprowadzonej" i "Gwiezdnych wojnach". Zaskakującym wyborem aktora może wydawać się udział w filmie powielającym teorie spiskowe na temat szczepionek zatytułowanym "Plague of Corruption: 80 Years of Pharmaceutical Corruption Exposed" ("Plaga korupcji: 80 lat korupcji farmaceutycznej ujawnionych").
Film opiera się na książce Kenta Heckenlively'ego i Judy Mikovits z 2021 r. o tym samym tytule i promuje wiele szkodliwych i nieprawdziwych naukowo teorii. Autorzy łączą szczepionki z autyzmem, twierdzą, że szczepionka na polio wywołała pandemię COVID-19 i forsują przekonanie, że nie wszystkie szczepionki działają i są całkowicie bezpieczne.
"Kultura WPełni". Kawulski o antynagrodach: "Dla mnie to festiwale frustratów"
Twórcy filmu przeprowadzili wywiad z Robertem F. Kennedym Jr., który od dwóch dekad promuje tezy antyszczepionkowe, w tym wielokrotnie obaloną teorię łączącą szczepionki z autyzmem. Robert F. Kennedy Jr. zwalczał szczepienia przeciw COVID-19, a także podważał ogólne bezpieczeństwo procedur medycznych. Za prezydentury Donalda Trumpa został mianowany sekretarzem zdrowia USA.
Liam Neeson w antyszczepionkowym filmie
Liam Neeson został narratorem w "Pladze korupcji". Aktor nie utożsamia się jednak z antynaukowymi twierdzeniami zawartymi w filmie.
- Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że w przemyśle farmaceutycznym może istnieć korupcja, ale nigdy nie powinno to być utożsamiane ze sprzeciwem wobec szczepionek. Liam nigdy nie był i nie jest przeciwnikiem szczepień. Jego szeroko zakrojona praca z UNICEF podkreśla jego długoletnie poparcie dla globalnych inicjatyw immunizacyjnych i zdrowia publicznego. Nie miał wpływu na treści redakcyjne filmu, a wszelkie pytania dotyczące jego tez lub przesłania należy kierować do producentów - powiedział przedstawiciel aktora w komentarzu dla "Entertainment Weekly".