Artur Barciś na temat przeklinania polityków

Artur Barciś wypowiedział się w sprawie słownictwa premiera.

1 z 10Artur Barciś

Obraz
© AKPA

2 z 10Ludzkie

Obraz
© AKPA

"Wszyscy jesteśmy ludźmi i premier też jest tylko człowiekiem. Jeżeli przyznaje się on do jakichś swoich słabości, to nie widzę w tym niczego dziwnego."

3 z 10Przeklinanie

Obraz
© AKPA

"Nie słyszałem, żeby premier przeklinał publicznie bądź używał wulgarnych słów, a to znaczy, że ma kindersztubę."

4 z 10Doskonały polityk

Obraz
© AKPA

"Donald Tusk jest bardzo dobrym przykładem tego, jak powinien się zachowywać polityk."

5 z 10Przyznaje się do błędów

Obraz
© AKPA

"Jego mówienie o własnych potknięciach, które są powszechne wśród polityków, dobrze o nim świadczy."

6 z 10Nie przeklina

Obraz
© AKPA

"Ale nie jestem ekspertem od przeklinania. I generalnie tego nie robię."

7 z 10Ulga

Obraz
© AKPA

"Choć oczywiście zdarza mi się, jak każdemu człowiekowi, użyć od czasu do czasu jakiegoś mocniejszego słowa. Nie zastępuje nim jednak przecinka, jak robi to wielu ludzi."

8 z 10Przeurocze przeklinanie

Obraz
© AKPA

"Nasuwa mi się w tym momencie postać Kazimierza Kutza, który dosyć często klnie, oczywiście nie publicznie, i to jest przeurocze." - mówi aktor "Dziennikowi".

9 z 10Trzeba umieć kląć

Obraz
© AKPA

"Jednym ludziom bowiem przeklinanie uchodzi, a innym nie. Co tu dużo gadać? Trzeba umieć kląć i wiedzieć, kiedy można, a kiedy nie wypada tego robić."

10 z 10Nie wypada

Obraz
© AKPA

"Ponieważ publiczne przeklinanie świadczy o braku kultury" - kończy swoją wypowiedź aktor na stronie dziennik.pl.

Wybrane dla Ciebie