- Kiedy mam pracować z młodymi aktorami, staram się nie iść na plan zbyt mocno przygotowany - tłumaczy Owen. - W przeciwnym razie wyglądam przy nich sztucznie. Oni podążają za instynktem, intuicją. Są surowi i niezmanierowani. Jeśli zaprezentujesz im gotowe pomysły na każdą scenę, wyjdziesz na pozera. Praca z nimi jest większym wyzwaniem, bo przy nich rzeczywiście trzeba grać.