Moodysson w bezpretensjonalny, niemalże paradokumentalny sposób ukazuje narodziny miłości zakazanej i czystej jednocześnie – potężnego, irracjonalnego uczucia, którego nie sposób stłumić, ani podporządkować sobie, które pozwala pokonać niewyobrażalne przeszkody i wyzwala wewnętrznie.
Siła i uniwersalizm przedstawionej w filmie historii, spowodowały, że Fucking Åmål dorównało w rodzimej Szwecji sukcesowi frekwencyjnemu przeboju wszechczasów – Titanica, a sam Ingmar Bergman nazwał utwór Moodyssona “pierwszym arcydziełem młodego mistrza”.