Geraldine Fitzgerald

Aktorka filmowa i teatralna irlandzkiego pochodzenia. Jedna z najbardziej niedocenionych gwiazd amerykańskiego kina, popularna szczególnie na przełomie lat 30-tych i 40-tych. Najlepiej pamiętana jest dzięki roli Isabelle w przedwojennej ekranizacji „Wichrowych wzgórz” Williama Wylera.

Obraz

Urodziła się 24 listopada 1913 roku w Dublinie, w Irlandii. Sztuki aktorskiej uczyła się w rodzinnym mieście (Dublin Art School) i w Londynie (Queen’s University). Debiutowała na deskach dublińskiego Gate Theatre w 1932 roku, a dwa lata później rozpoczęła karierę filmową w Wielkiej Brytanii. Jej debiutem był kryminał „Blind Justice” z Johnem Millsem (1934).

Tuż przed wybuchem wojny, w 1938 roku wyemigrowała do Stanów Zjednocznonych, gdzie jeszcze w tym samym roku zadebiutowała na scenie Broadwayu w spektaklu „Heartbreak House”, wg George’a Bernarda Shawa, wraz z zespołem Mercury Theater. Na scenie miała okazję współpracować z Orsonem Wellesem, który wcześniej widział ją i podziwiał na scenie teatru w Dublinie.

Pierwszym, amerykańskim filmem z jej udziałem było „Mroczne zwycięstwo” Edmunda Gouldinga, z Bette Davis, Humphreyem Bogartem i Ronaldem Reaganem (1939), z kolei przełomową i, do tej pory najsłynniejszą rolą filmową Fitzgerald - kreacja Isabelli, żony głównego bohatera „Wichrowych wzgórz” Williama Wylera (1939, nominacja do Oskara).

W latach 40-tych pojawiła się jeszcze w kilku produkcjach studia Warner Bros, z którym miała podpisany kontrakt (m.in. „The Gay Sisters” z Barbarą Stanwyck 1942, „Straż nad Renem” z Bette Davis 1943, „Dziwna sprawa wujka Harry’ego” z Georgem Sandersem 1945, „Troje nieznajomych” 1946), jednak jej kariera uległa złamaniu, poniekąd na własne życzenie. Aktorka (wcale nie jako jedyna) zbuntowała się bowiem przeciwko warunkom, stawianym jej przez studio. Podobnie, jak koleżanki po fachu - Bette Davis, czy Olivia de Havilland, nie przyjmowała ról, które jej nie pasowały, narażając się tym samym na zawieszenie przez wytwórnię. W przeciwieństwie do Davis i de Havilland, nigdy nie była, ani nie stała się gwiazdą z prawdziwego zdarzenia, nie doczekała się też statuetki Oskara.

Począwszy od 1951 roku występowała przede wszystkim w zapomnianych już dziś, telewizyjnych produkcjach. Na dużym ekranie można ją było oglądać rzadko, każdorazowo były to jednak mocne, dojrzałe kreacje: u boku Gary’ego Coopera w dramacie/romansie „The North Frederick” (1958), Roda Sterigera w dramacie „Lombardzista” Sidneya Lumeta (1964) i obok Joanne Woodward w debiucie reżyserskim Paula Newmana „Rachelo, Rachelo” (1968).

Lata 70-te to triumfalny powrót na scenę, dzięki roli w inscenizacji głośnej sztuki „Long Day’s Journey Into Night” (1971). Pięć lat później zrealizowała i wzięła udział w jednoosobowym, scenicznym show „Songs of the Streets”, a w 1980 roku zasłynęła jako reżyserka spektaklu „Mass Appeal” (nominacja do Tony). Poza tym była współzałożycielką Everyman Street Theatre (1968) oraz współorganizatorką festiwalu ulicznych teatrów Lincoln Center Community Street Festival (1972). W tej dekadzie nieco częściej pojawiała się też na dużym ekranie: w sportowym dramacie „Ostatni amerykański bohater” z Jeffem Bridgesem (1973), australijskim filmie „The Mango Tree” (1977, nominacja do Australian Film Institute Award), we włosko-francuskiej komedii sci-fi „Żegnaj małpko” Marka Ferreri (1978), na planie której miała okazję współpracować z wielkimi gwiazdami europejskiego kina: Marcellem Mastroiannim i Gérardem Depardieu.

Dekadę lat 80-tych rozpoczęła ‘babcinym’ występem w komedii romantycznej „Artur” Steve’a Gordona, z Dudleyem Moorem, Lizą Minnelli i Johnem Gielgudem (1981). Do roli powróciła siedem lat później na planie sequela „Artur 2” (1988), tym razem w reżyserii Buda Yorkina. W międzyczasie pojawiła się w roli Rose Kennedy w biograficznym dramacie TV „Kennedy” z Martinem Sheenem (1983), zagrała w komedii „Łatwe pieniądze” z Rodneyem Dangerfieldem i Joe Pescim (1983) oraz wcieliła się w postać sympatycznej babci Jess w horrorze „Duch II: Druga strona” (1986).

Zanim zakończyła swoją karierę na ekranie, zdążyła jeszcze zgarnąć nominację do Emmy za gościnne występy w sitcomie „Złotka” (1988). Niemal dekadę wcześniej została laureatką nieco mniej prestiżowej statuetki Daytime Emmy za udział w jednym z odcinków programu dla dzieci „NBC Special Treat” (1979).

Ostatnim filmem z udziałem Geraldine Fitzgerald był thriller TV „Mroczna przemoc” z Christopherem Reevem (1991).

Pod koniec życia chorowała na Alzheimera. Zmarła 17 lipca 2005 roku w Nowym Jorku, na skutek powikłań związanych z tą chorobą. Miała 91 lat.

Geraldine Fitzgerald

Źródło artykułu: WP Film
Wybrane dla Ciebie
Fani przekroczyli granicę. Zgotowali piekło twórcy słynnego horroru
Fani przekroczyli granicę. Zgotowali piekło twórcy słynnego horroru
To nie jest zwykły romans. Najodważniejszy film roku?
To nie jest zwykły romans. Najodważniejszy film roku?
"Za mówienie o tym grozi śmierć". Po czym ujawnił jedną rzecz
"Za mówienie o tym grozi śmierć". Po czym ujawnił jedną rzecz
Osobista tragedia Petera Jacksona. Dlatego zniknął z Hollywood
Osobista tragedia Petera Jacksona. Dlatego zniknął z Hollywood
On zdobędzie licencję na zabijanie? Faworyt do roli nowego Bonda
On zdobędzie licencję na zabijanie? Faworyt do roli nowego Bonda
Co tam się działo? Netflix ujawnił nagranie zza kulis "1670"
Co tam się działo? Netflix ujawnił nagranie zza kulis "1670"
To naprawdę on? Gwiazda Hollywood mrozi krew w żyłach
To naprawdę on? Gwiazda Hollywood mrozi krew w żyłach
Ten film był hitem. Możesz zobaczyć go w domu
Ten film był hitem. Możesz zobaczyć go w domu
Polska koprodukcja walczy o Oscara. "Brzydka siostra" to film tylko dla dorosłych widzów
Polska koprodukcja walczy o Oscara. "Brzydka siostra" to film tylko dla dorosłych widzów
Widzowie dali się nabrać. W Polsce stał się przebojem. Omijać z daleka
Widzowie dali się nabrać. W Polsce stał się przebojem. Omijać z daleka
Pościgi, zamachy i pakt z diabłem. Zwiastun "Nocnego agenta" nie daje odetchnąć
Pościgi, zamachy i pakt z diabłem. Zwiastun "Nocnego agenta" nie daje odetchnąć
Widowisko domyka kultową trylogię. "To jak jazda w Formule 1 - tylko w siodle"
Widowisko domyka kultową trylogię. "To jak jazda w Formule 1 - tylko w siodle"
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇