Jerzy Pilch

Woland polskiej prozy i felietonu, kontrujący z błyskiem w oku wszystkie paranoje naszej rzeczywistości.

Obraz

Przewrotny jak sam diabeł, zachowuje moralny kręgosłup polskiego lutra z Wisły.

To jemu zawdzięczamy jedyną sztukę o Janie Pawle II – „Narty Ojca Świętego”, wystawioną w Teatrze Narodowym przez Piotra Cieplaka. Ostatnio znowu wywołał emocje szeroko komentowaną książką „Marsz Polonia”.

Napisał ją z perspektywy współczesnego „Wesela”, czyli balu u Benjamina Bezetznego, w którym trudno nie rozpoznać Jerzego Urbana.

Wspaniały gawędziarz i błyskotliwy rozmówca, który jest ozdobą salonów artystycznych i towarzyskich, ma swoją pozaliteracką legendę jako mężczyzna lubiący mięsistą polszczyznę i równie mocne trunki. Zrobił z tych doświadczeń wspaniały użytek w scenariuszu „Żółty szalik” do filmu Janusza Morgensterna z udziałem Janusza Gajosa.

Jego „Spis cudzołożnic” stał się kanwą filmu Jerzego Stuhra. Monodram z „Monolog z lisiej jamy” brawurowo wykonał dla telewizji Bogusław Linda.

A książki „Tysiąc spokojnych miast” i „Inne rozkosze” doczekały się licznych scenicznych przeniesień.

Urodził się w Wiśle. Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Początki popularności przyniosły mu teksty czytane w czasie stanu wojennego na spotkaniach czasopisma mówionego „Na Głos”. Prędko też stał się jednym z najpopularniejszych autorów „Tygodnika Powszechnego”. Pierwszy zbiór opowiadań Pilcha zdawał się przedłużeniem jego felietonistyki, ale następne tomy jego prozy ujawniły talenty narracyjne i umiejętność budowania anegdot, którą przypomina Hrabala czy Kunderę.

W 1989 r. otrzymał prestiżową Nagrodę Fundacji im. Kościelskich za tom „Wyznania twórcy pokątnej literatury erotycznej”, zaś dziewięć lat później Paszport „Polityki”. Był czterokrotnie nominowany do nagrody Nike i otrzymał ją w roku 2001 za powieść „Pod Mocnym Aniołem”.

Powieści Pilcha zostały przełożone na kilkanaście języków. Obecnie jego felietony otwierają piątkowy dodatek kulturalny „Dziennika”.

Jerzy Pilch

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE