Kuma
Ayse (Akkaya) ma 19. lat. Jest młodą, urodziwą dziewczyną z tureckiej prowincji, którą poznajemy na ślubnym kobiercu. Jej wręcz anielska aparycja z marszu wzbudza zaufanie oraz sympatię. Jej sposób bycia – skromny, wstrzemięźliwy i nader serdeczny – prognozuje lata mlekiem i miodem płynącego życia dla Hasana (Muslu), pana młodego, któremu do szczęśliwego życia na oswajanej austriackiej ziemi brakować może tylko opiekunki domowego ogniska. Jednak uroczystość weselna, poprawna w kanonach tego typu ceremonii, wydaje się w jakiś sposób inna od pozostałych. Nie z powodu organizacyjnego rwetesu czy niepoprawnych weselników. Jakoś nie widać tego żaru w oczach młodej pary, a rodzina Hasana wydaje się być przejęta nie tyle ważnym wydarzeniem w życiu krewnego, co tym by tradycji stało się w końcu zadość i branka wreszcie znalazła się w Wiedniu, w ich domu rodzinnym. Opowieść szybko przenosi się do tureckiej diaspory we współczesnym Wiedniu. Mieszkanie nowej rodziny Ayse jest raczej skromne, w przeciwieństwie do