Mel Gibson - wiara czy kasa?
Mel Gibson (zdj. AFP) ogłosił, że nie ma zamiaru wydać ani centa na oscarową promocję swojej 'Pasji'. Zamiast w kasie gwiazdor swoje nadzieje pokłada w wierze w Boga.
Tym samym Gibson po raz kolejny łamie zasady panujące w Hollywood - przypomnijmy, że wcześniej aktor i reżyser zdążył już złamać 10 przykazań - *PRZECZYTAJ*.
Nie jest tajemnicą, że nagrody Akademii Filmowej od dawna nie są już wyróżnieniami najlepszych, ale dobrych z największym budżetem promocyjnym. Gibson nie chce brać udziału w tego typu wyścigu i nie zaplanował żadnej kampanii promocyjnej wśród członków Akademii.
Nie znaczy to jednak, że 'Pasja' będzie głosującym nieznana - należąca do Gibsona firma Icon Production wyśle wszystkim członkom Akademii płyty DVD z filmem oraz zaplanowała specjalne pokazy filmu przed samym głosowaniem.
W oświadczeniu wydanym przez Icon czytamy:
"__Nasz film może być oceniany tylko ze względu na swoją wartość artystyczną - nam wręcz nie wypada opierać swoich oscarowych szans na pieniądzach wydanych na kampanię._Nasz film może być oceniany tylko ze względu na swoją wartość artystyczną - nam wręcz nie wypada opierać swoich oscarowych szans na pieniądzach wydanych na kampanię. Zresztą chcemy w ten sposób nawiązać do istoty Oscarów i tego, czym te nagrody tak naprawdę powinny być_"
Gibson może sobie pozwolić na lekceważenie reguł oscarowych - żadna nagroda nie jest mu już bowiem potrzebna. Do dzisiaj 'Pasja' zarobiła ponad 600 milionów dolarów. Czy Oscar przyniósłby mu więcej?
Tymczasem u nas już niebawem będziecie mogli wygrać 'Pasję' pięknie wydaną na DVD. Więcej szczegółów już wkrótce...