Paranoja

„Paranoja” to trzymający na krawędzi fotela dreszczowiec, w którym widzowie zostają zabrani w podróż do ociekającego chciwością, korupcją i oszustwem świata międzynarodowych korporacji oraz globalnych intryg. Dwóch potężnych miliarderów, potentatów branży technologicznej, którzy nie cofną się przed niczym, by zniszczyć rywala, a między nimi młody, idealistycznie usposobiony chłopak, wschodząca gwiazda świata biznesu, który może im porządnie zaszkodzić. Tylko czy Adam Cassidy (Liam Hemsworth) będzie potrafił oprzeć się wizjom nieskończonego bogactwa oraz nieograniczonej władzy i nie stanie się jedynie kolejnym pionkiem na szachownicy, na której zblazowani bogacze rozgrywają kolejną śmiertelnie niebezpieczną partię? Czy odnajdzie w sobie na tyle odwagi, by zaryzykować wszystko, co posiada?

Obraz

„Paranoja” to thriller szpiegowski, w którym nic nie jest tym, czym się wydaje, przyjaciele mogą stać się wrogami, a ambicja to największy narkotyk, który bardzo łatwo przedawkować.

Genezy filmowej „Paranoi” należy upatrywać w wielkim sukcesie bestsellerowego techno-thrillera Josepha Findera pod tym samym tytułem. Książka trafiła idealnie w nastroje swoich czasów, zmuszając czytelników do zadania sobie i swoim bliskim drażliwych pytań. Czy korporacyjna władza wymknęła się spod jakiejkolwiek kontroli? Gdzie leży granica pomiędzy zbieraniem i wykorzystywaniem cyfrowych baz informacji a niebezpieczną inwigilacją? Do czego może dojść, kiedy dyrektorzy wielkich międzynarodowych firm zaczną działać poza prawem? Wszystkie te pytania czytelnicy dostali w formie świetnie napisanego, intensywnego thrillera. Finder opisał świat, w którym gigantyczne korporacje miały więcej bogactw i politycznej władzy niż całe państwa. „Kiedy zbierałem informacje do mojej powieści, zacząłem zastanawiać się nad tym, co by się stało, gdyby jakaś wielka korporacja potrzebowała jakiejś ultra-nowoczesnej technologii, wiedząc, że jest ona w posiadaniu ich najgroźniejszego rywala? Jak daleko byliby się w stanie się

posunąć, by zdobyć to, czego chcieli? W ten sposób doszedłem do kreacji Adama Cassidy’ego”, wyjaśnia Finder. „Pod pewnymi względami to klasyczny bohater literacki, który zostaje zmuszony do czegoś, czego nigdy nie chciał – w mojej powieści zostaje szpiegiem. Ale jego podróż zawiera się również w opowieści o poszukiwaniu tożsamości oraz robieniu tego, co właściwe”.

Paranoja

Źródło artykułu: WP Film
Wybrane dla Ciebie
Wraca "Idź przodem, bracie". Będzie jeszcze więcej akcji
Wraca "Idź przodem, bracie". Będzie jeszcze więcej akcji
Viktor Orban przegrał wybory. Niezależny dokument ujawnił wcześniej kupowanie głosów
Viktor Orban przegrał wybory. Niezależny dokument ujawnił wcześniej kupowanie głosów
Szczęśliwa, zakochana i w ciąży. Rok po śmierci męża zaczyna nowe życie
Szczęśliwa, zakochana i w ciąży. Rok po śmierci męża zaczyna nowe życie
Kontrowersje nie zaszkodziły. Są pierwsze opinie o filmie "Michael"
Kontrowersje nie zaszkodziły. Są pierwsze opinie o filmie "Michael"
Scarlett Johansson nie chciała grać kochanki ani seksbomby. "Wciąż te same role"
Scarlett Johansson nie chciała grać kochanki ani seksbomby. "Wciąż te same role"
Kręcił intymne sceny z gwiazdą. "Byłem obolały"
Kręcił intymne sceny z gwiazdą. "Byłem obolały"
Polacy oglądają na maksa. A krytycy nie zostawili suchej nitki
Polacy oglądają na maksa. A krytycy nie zostawili suchej nitki
Oddali hołd zmarłym. Wzruszający początek nowego sezonu "Euforii"
Oddali hołd zmarłym. Wzruszający początek nowego sezonu "Euforii"
Nowa "Euforia" zaskakuje. I nie wszyscy będą zachwyceni
Nowa "Euforia" zaskakuje. I nie wszyscy będą zachwyceni
Dobry seks to podstawa. Gwiazdy familijnej produkcji mówią bez ogródek
Dobry seks to podstawa. Gwiazdy familijnej produkcji mówią bez ogródek
Sceny intymne w serialu. To nie improwizacja
Sceny intymne w serialu. To nie improwizacja
Kraksę Frankiego Muniza widziały setki osób. Te sceny jeżą włos na głowie
Kraksę Frankiego Muniza widziały setki osób. Te sceny jeżą włos na głowie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇