"Asterix i Obelix: Misja Kleopatra" to najdroższy film w historii kina francuskiego - jego budżet wyniósł ponad 50 mln euro. Od 30 stycznia film zobaczyło we Francji prawie 15 mln widzów. Do Polski obraz trafi w lipcu.
Film "Asterix i Obelix: Misja Kleopatra" jest ekranizacją jednej z części kultowego komiksu o przygodach Asterixa, autorstwa tekściarza Rene Goscinny'ego oraz rysownika Alberta Uderzo. Akcja filmu rozgrywa się w 52 roku przed narodzeniem Chrystusa. Galia - ojczyzna Asterixa, Obelixa i Panoramixa - nie jest jeszcze całkowicie podbita przez Imperium Rzymskie. Pod rzymskim jarzmem jest natomiast Egipt.
Królowa Egiptu, Kleopatra, postanawia udowodnić Cezarowi, że Egipcjanie to najpotężniejszy lud świata. Dowodem ma być najwspanialszy pałac wzniesiony na pustyni w ciągu trzech miesięcy. Budowę pałacu Kleopatra powierza Numerobisowi. Jeśli architekt nie zdąży z budową pałacu, zostanie rzucony na pożarcie krokodylom. Numerobis postanawia poprosić o pomoc Galów.
Kampania reklamowa filmu we Francji pochłonęła 3 mln euro - tyle samo, ile kosztowała kampania "Harry'ego Pottera". Film, rozpowszechniony we Francji w rekordowej liczbie 957 kopii, zyskał miano "lokomotywy kina francuskiego roku 2002".
Zdjęcia do filmu zrealizowano na Malcie, w Maroku i w Epinay pod Paryżem. Kilka miesięcy trwała praca nad projektami i budową wielkich dekoracji. Na marokańskiej pustyni powstała jedna z najważniejszych scenografii: plac budowy wielkiego pałacu dla Cezara, zamówionego przez Kleopatrę.
Do scen rozgrywających się na placu zaangażowano ponad 2 tys. statystów. Każdemu z nich z osobna dobierano stroje, obuwie i biżuterię. Każdego uczono także, jak posługiwać się starożytnymi narzędziami. Zorganizowano nawet kursy o starożytnych technikach budowlanych - zaangażowano specjalistów-kamieniarzy, rzeźbiarzy, malarzy i nosiwodów.
Na potrzeby filmu zużyto ponad 11 km tkanin, z których uszyto 2500 kostiumów dla statystów, oraz 600 m materiału na kostiumy dla najważniejszych aktorów. Wykonano także ponad 5 tys. par sandałów i trzewików. Najwięcej uwagi poświęcono sukniom Kleopatry - aktorka występuje w każdej ze scen w innym stroju. Na jedną z jej sukni naszyto 5 tys. pereł - praca ta zajęła około 400 godzin.
Ekipa charakteryzatorów potraktowała film bardziej jako pokaz mody inspirowanej starożytnością niż jako historyczną rekonstrukcję. Dla samej Kleopatry, granej przez Monikę Bellucci, przygotowano tuzin peruk. W sumie w filmie wykorzystano ich 1500.
Polska premiera kinowa filmu jest zapowiedziana na 19 lipca.