Trwa ładowanie...
d3lsh3o
d3lsh3o

Jobs

Najnowsze informacje
Oceń jako pierwszy:
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zdjęcie

„Jobs” to amerykański dramat biograficzny z 2013 roku w reżyserii Joshuy Michaela Sterna. Scenariusz autorstwa Matta Whiteley’a oparty jest na życiu Steve’a Jobsa. Muzykę skomponował Lucas Vidal, a za produkcję odpowiadają Mark Hulme oraz Marcos A. Rodriguez.

Steve Jobs był jedną z kluczowych postaci końca XX wieku. Nie ukończywszy nigdy studiów, pokazał wszystkim dookoła, że posiadając wspaniałą wizję i żelazną determinację oraz bezwzględnie trzymając się raz wyznaczonego celu, można zmienić świat. Jobs był współzałożycielem firmy Apple, a także głównym wynalazcą pierwszych domowych komputerów. To właśnie dzięki jego uporowi i talentowi lata później do życia zostały powołane takie produkty jak iPad czy iMac, które stanowią dzisiaj dla wielu ludzi podstawę codziennego życia.

„Jobs” Joshuy Michaela Sterna to film, który pokazuje początki kariery Steve’a Jobsa oraz wszystkie przeszkody, które musiał pokonać, by móc zrealizować swą nie posiadającą ekwiwalentów w ówczesnej rzeczywistości wizję. Opowiadając o niezwykłym mężczyźnie, który zmienił świat, twórcy „Jobs” pokazują również stojącego za legendą człowieka z krwi i kości.

W rolach głównych występują: Ashton Kutcher jako tytułowy Steve Jobs, Josh Gad - Steve Wozniak, Amanda Crew – Julie, Dermot Mulroney - Mike Markkula, Matthew Modine - John Sculley, J. K. Simmons - Arthur Rock, Lukas Haas - Daniel Kottke, Victor Rasuk - Bill Fernandez, Eddie Hassell - Chris Espinosa.

Większość zdjęć do „jOBSa” nakręcono w dolinie San Fernando, w północnej części wzgórz Hollywood, w podmiejskim obszarze, który bardzo przypomina położone w Krzemowej Dolinie miasto Curpentino, gdzie znajduje się baza macierzysta Apple. Jednakże, Hulme naciskał, by pierwsze sceny filmu zostały nakręcone w prawdziwych lokacjach, w których dane wydarzenia miały miejsce – m.in. w garażu przybranych rodziców Jobsa. „Wierność historyczna miała dla nas ogromne znaczenie”, potwierdza Whiteley, „ale sama możliwość kręcenia w tym samym miejscu, w którym Steve i Woz lutowali pierwsze panele i tworzyli nowe obwody, była unikalnym doświadczeniem. Myślę, że widzowie odczują to na ekranie”.

Stern dodaje, że był z początku nastawiony sceptycznie, lecz po wejściu do tego garażu, żeby sprawdzić, czy nadaje się do kręcenia ujęć filmowych, wszystkie jego obawy zostały rozwiane. „Przebywanie tam było doprawdy poruszające, tak jak w przypadku wchodzenia do domów wielkich ludzi”, wspomina reżyser, przywołując wizytę w Monticello, plantacji Thomasa Jeffersona. „Uważam, że to idealny sposób na rozpoczęcie tego filmu, a dzięki tej wizycie ekipa jeszcze bardziej się zmotywowała”, dodaje Stern. „Wejście do prawdziwego garażu, w którym powstawała legenda, było rzeczywiście niezwykłe”, potwierdza Lukas Haas. „Nigdy jeszcze nie kręciłem w miejscu, w którym wydarzyło się coś wiekopomnego. Było to świetne, ale również trochę dziwnie. Ciężko było z początku uświadomić sobie, że to naprawdę się tam zdarzyło, ponieważ garaż wyglądał jak każdy inny garaż na przedmieściach. Nie było w nim nic wyjątkowego”.

Podziel się opinią

Share
d3lsh3o
d3lsh3o
d3lsh3o
d3lsh3o