Maleńczuk gra wariata

Maciej Maleńczuk, znany z ekscentrycznych wypowiedzi i zachowań, właśnie zadebiutował na dużym ekranie. I to w nie byle jakiej roli. Piosenkarz wcieli się w postać... wariata!

Grzegorz Kłos

1 z 5Nareszcie odpowiednia rola?

Obraz
© AKPA

Zobaczcie, jak piosenkarz prezentuje się w filmie >>>

** [

Obraz

PIERWSZE PIERSI POLSKI ]( http://film.wp.pl/top-10-najbardziej-obfitych-biustow-polskich-aktorek-6025282550993537g ) * * [

Obraz

WSTYDLIWE WPADKI GWIAZD ]( http://film.wp.pl/10-filmow-ktorych-sie-wstydza-6025282273682561g ) **

2 z 5Wariat Mirek

Obraz
© Kino Świat

Miłośnicy artysty mogą już sprawdzić, jak Maleńczuk sprostał nowemu wyzwaniu. W ten piątek bowiem na ekranach polskich kin debiutuje film "Hel", w którym piosenkarz wcielił się w postać chorego psychicznie Mirka.

Co sam Maleńczuk mówi o swojej roli?

Obraz Kingi Dębskiej został już obwołany polską odpowiedzią na "Requiem dla snu" i "Trainspotting".

Zobaczcie, jakie reakcje wywołał film Dębskiej! >>>

3 z 5Banalny Żurek

Obraz
© Kino Świat

Grający dotkniętego przez los Piotra Paweł Królikowski oraz Lesław Żurek i gwiazda czeskiego kina Anna Geislerowa miały przynieść filmowi sukces. Niestety dobrzy aktorzy to nie wszystko.

Film dotyczy bardzo trudnego i mocnego tematu. Narkotyki, które mogą dotknąć każdego człowieka w obrazie dotykają doktora (dobry Paweł Królikowski) mającego pomagać ludziom.

Jego profesja - psychiatria pogłębia skomplikowanie wydarzeń. Szybko okazuje się, że ma syna (dość banalny Lesław Żurek), z którym nie utrzymuje kontaktów.

4 z 5Królikowski całkiem wiarygodny

Obraz
© Kino Świat

Stara się, ale dociera do niego dopiero, kiedy sam wpada w kłopoty, po tym jak jego aktualna partnerka (mało dynamiczna Anna Geislerova) odkrywa sekret z przeszłości związany z uzależnieniem od narkotyków. Kłopoty lekarza są poważne, stacza się prawie na dno. O ile Paweł Królikowski jest wiarygodny w swojej przemianie z "Dr Jekylla w Mr Hide'a", o tyle Lesław Żurek już niekoniecznie.

Sam powrót do rzeczywistości doktora psychiatrii można jeszcze zrozumieć, o tyle dziwi tak szybki powrót do niego Kamila, a już zupełnie niezrozumiała jest rola Hanki, która po prostu wyjeżdża, pokazując, że tak naprawdę nie kochała Piotra. Szkoda, że reżyserka i scenarzystka w jednym nie rozwinęła właśnie bardziej postaci Hanki, która wyraźnie szuka akceptacji... również u młodszych od siebie.

5 z 5Mogło być lepiej...

Obraz
© Kino Świat

Na plus trzeba zapisać scenerię filmu i role postaci drugoplanowych pensjonariuszy szpitala psychiatrycznego, gdzie pracuje Piotr. Dębskiej udało się świetnie oddać klimat placówki dla chorych, jednak ze światem zewnętrznym nie poszło jej tak dobrze.

Pewnie Kinga Dębska będzie miała jeszcze okazję pokazać co potrafi przy innych filmach, jednak w "Helu" zabrakło wiarygodności i dopracowanego scenariusza, który, jak sama twórczyni przyznała wyłonił się z prawdziwej historii.

Wybrane dla Ciebie