"Jurassic World: Odrodzenie": warto iść do kina? Chyba tylko dla klimatyzacji
Fantazje o ludziach rzucających kamieniami w dinozaury wciąż są silne w wyobraźni twórców filmowych. "Jurassic World: Odrodzenie" jest kolejną już wersją konceptu, który narodził się w głowach Michaela Crichtona, Davida Koeppa i Stevena Spielberga w latach 90. Odgrzewane kotlety z dinozaurów są jednak niestrawne, gdy poza pomysłem wałkowanym po raz kolejny nie ma się w zasadzie nic więcej do zaoferowania.