"Marianne i Leonard: słowa miłości". Muzyka, LSD i aborcja
Cztery lata temu, gdy Marianne umierała na białaczkę, dostała list od Leonarda Cohena. Pisał tak: "Jestem tylko troszeczkę za tobą, ale na tyle blisko, by trzymać cię za rękę". Najpierw zmarła Marianne. Jej dawny kochanek 3 miesiące później.