Marta Lipińska była bardzo kochliwa. Traciła już orientację
Marta Lipińska odziedziczyła swoją zjawiskową urodę po mamie. Kochała się w niej czołówka polskich aktorów i nie tylko. Adoratorzy walili do niej drzwiami i oknami. Było ich tylu, że aktorka w pewnym momencie całkiem się w tym pogubiła. Wyznawała zasadę, żeby nie zadawać się bliżej z żonatymi. "Nigdy nie chciałam być boczną ulicą" - tłumaczyła.