Ludzie stracili pieniądze. Wszystko przez Netfliksa i jego wielki hit
Fanowska teoria Conformity Gate, która w ostatnich dniach opanowała media społecznościowe, nie potwierdziła się. Netflix nie wyemitował dziewiątego odcinka "Stranger Things". Tym sposobem fani serialu stracili w sumie aż 14 mln dolarów. Wyjaśniamy, dlaczego tak się stało.
Finałowy odcinek "Stranger Things" podzielił widzów. Zwieńczenie historii było do takiego stopnia niesatysfakcjonujące, że wielu fanów uwierzyło, iż "prawdziwe" zakończenie dopiero nadejdzie. "Conformity Gate", czyli teoria dotycząca ukrytego finału "Stranger Things" zyskała wielu wyznawców. Byli oni nawet w stanie postawić swoje pieniądze w zakładach, obstawiając, że Netflix wyemituje jeszcze jeden odcinek serialu.
Czym jest "Conformity Gate"? Szalona teoria o "Stranger Things"
Według serwisu vice.com, fani "Stranger Things" postawili około 14 mln dolarów w zakładach bukmacherskich w aplikacji hazardowej Polymarket. Większość zakładów stanowiły niskie kwoty, ale w sumie uzbierała się imponująca kwota. Co tylko potwierdza, że serial miał bardzo wielu fanów.
Niestety, Netflix nie nakręcił dziewiątego odcinka "Stranger Things", który według teorii "Conformity Gate" miał się pojawić na platformie 7 stycznia, a fani stracili swoje pieniądze.
Prawdą jest natomiast, że przygoda ze "Stranger Things" nie dobiegła końca. Już 12 stycznia na platformie Netfliksa pojawi się dokument o kulisach pracy nad finałem. W planach jest także spin-off serialu, nad którym pracują bracia Duffer. Może on wyjaśni zagadki, które nie zostały rozwiązane w ostatnim odcinku.
Jedno z otwartych pytań po finale "Stranger Things" dotyczy głównej bohaterki. Czy Nastka zginęła, poświęcając się podczas zniszczenia Drugiej Strony, czy przeżyła zgodnie z historią, którą opowiedział Mike?