Tragiczne losy dziecięcych gwiazd PRL. Żebrał o chleb, zmarł bezdomny
Na początku lat dwutysięcznych Henryk Gołębiewski dostał od życia drugą szansę. Dzięki filmowi "Edi", dawna dziecięca gwiazda polskiego filmu, stanęła na nogi i powróciła do show-biznesu. Jego kolega z planu kultowego serialu "Wakacje z duchami" nie miał tyle szczęścia.
"To był fantastyczny comeback. Wszak wszyscy oglądali i pamiętali seriale z Heniem Gołębiewskim. A tu jeszcze zdarzyła się historia jak z telenoweli: dziecięca gwiazda filmowa przez ćwierć wieku żyje z pracy budowlańca i parkingowego, na której twarzy trudne życie pozostawiły typowe stygmaty, powraca na ekran w filmie obsypanym wszelkimi możliwymi nagrodami" – czytamy w książce Piotra K. Piotrowskiego "Kultowe seriale".
Kultura WPełni: Juliusz Machulski o filmach swojego życia i Polsce
Był rok 2002. W rzeczywistości Henryk Gołębiewski powrócił do pracy na planie filmowym kilka lat wcześniej, ale faktycznie dopiero spektakularny sukces roli złomiarza Ediego sprawił, że zapomniany dziecięcy aktor znów stał się rozpoznawalną, popularną i bardzo lubianą postacią. Wielu widzów film Piotra Trzaskalskiego odbierało jak prawdziwą historię życia Gołębiewskiego. Nie była to jednak tego typu opowieść, choć na pewno znalazło się w niej sporo podobieństw pomiędzy literacką, filmową fikcją a dorosłym życiem aktora.
Henryk Gołębiewski powrócił na dobre do świata filmu 27 lat od premiery kultowego serialu "Wakacje z duchami", którego pierwszy odcinek widzowie obejrzeli 18 marca 1971 roku. Dwa lata wcześniej powstał serial "Do przerwy 0:1", którego bohaterami były te same postaci z książek Adama Bohdaja – Paragon/Pikador, Mandżaro/Mandaryn, Perełka. Młodzi aktorzy szybko jednak rosną i trzeba było szukać nowych wykonawców głównych ról.
Reżyser serialu Stanisław Jędryka nie musiał szukać daleko, ponieważ w kinach akurat pojawił się znakomity film Janusza Nasfetera "Abel, twój brat". Zagrali w nim Henryk Gołębiewski, Roman Mosior oraz Edward Dymek, którzy zostali "zwerbowani" do "Wakacji z duchami". W "Abel, twój brat" wystąpił także Filip Łobodziński, który również zapisał się w historii kultowych seriali. Razem z Henrykiem Gołębiewskim zagrali w "Podróży za jeden uśmiech" i "Stawiam na Tolka Banana".
Wybór chłopców wcześniej do filmu Nasfetera, a później do serialu "Wakacje z duchami" okazała się strzałem w dziesiątkę. Zresztą chyba nigdy wcześniej ani później młodzi aktorzy nie grali w polskich produkcjach tak naturalnie, z taką ekranową charyzmą. "Perełka to było żywe srebro. Dymek miał pewne ograniczenia, był trochę introwertyczny, ale z tymi cechami znakomicie pasował do roli Mandaryna. A Henio to po prostu Henio" – tak Stanisław Jędryka zwięźle charakteryzował swoich młodocianych aktorów.
Jak to na ogół w świecie filmu bywa, dziecięce gwiazdy rzadko kontynuują aktorską karierę w dorosłych życiu. Henryk Gołębiewski należy do wyjątków, choć trudną mówić, że jest obecnie filmową gwiazdą. Po prostu zarabia na stosunkowo skromne życie. Roman Mosior po przygodzie z serialem zagrał jeszcze kilka mniejszych ról i zrezygnował z dalszej kariery. Studiował germanistykę, a po otrzymaniu dyplomu wyjechał z kraju i osiedlił się w Niemczech. Tam założył rodzinę. Niestety, małżeństwo zakończyło się rozwodem. Regularnie odwiedzał Polskę. Można go było spotkać m.in. w jego rodzinnym Wrocławiu.
Najmniej szczęścia w dorosłym życiu miał Edward Dymek. Jak prawie każdy młody chłopak w wieku poborowym, trafił do wojska, gdzie, jak wspominał, był bardzo źle traktowany m.in. z powodu jego aktorskiej przeszłości i związanej z nią popularności. Po wojsku założył rodzinę, ale szybko ją stracił przez alkohol. W 2008 roku tropem Dymka podążył dziennikarz "Życia na gorąco". Odnalazł go w rozpadającej się ruderze, pozbawionej prądu i kanalizacji.
Trudny charakter oraz alkohol zniszczyły mu życie. Przez mieszkańców był często widywany koło warzywniaka oraz lokalnej piekarni, gdzie dostawał darmowy chleb. Mandaryn z "Wakacji z duchami" zmarł 29 lipca 2010 roku. Jego grób znajduje się na cmentarzu we Wrocławiu na osiedlu Pawłowice w części dla osób bezdomnych.