Totalna katastrofa. Finansowa klęska i 6 nominacji do Złotych Malin
Animowana "Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków" stała się jednym z największych kinowych przebojów w historii kina. W ubiegłym roku Disney wprowadził na ekrany nową, aktorską wersję hitu z 1937 roku, która okazała się jedną z największych porażek w historii tej wytwórni.
Kto jest najpiękniejszy na świecie? Z pewnością nie najnowsza produkcja Disneya, która pokazała, że nie każdy klasyk Disneya staje się kurą znoszącą złote jaja. Co więcej, aktorska wersja przedwojennej animacji przyniosła wytwórni ogromne straty.
Kultura WPełni: Juliusz Machulski o przekraczaniu granic przez reżyserów
Wpływ na porażkę "Śnieżki" w kinach mogły mieć kontrowersje związane z filmem. Wytwórnia Disneya postanowiła nie organizować nawet tradycyjnej premiery w Londynie, obawiając się negatywnej reakcji na zmiany w klasycznej opowieści. W rolę tytułowej bohaterki nie wcieliła się bowiem aktorka o śnieżnobiałej cerze, lecz wschodząca gwiazda latynoskiego pochodzenia Rachel Zegler ("West Side Story", "Igrzyska śmierci: Ballada ptaków i węży").
Na dodatek, do filmu wkradły się też kontrowersje polityczne. Aktywiści propalestyńscy zaczęli nawoływać do bojkotu "Królewny Śnieżki" z powodu występu izraelskiej aktorki Gal Gadot (wcieliła się w postać Złej Królowej), która publicznie wspierała swój kraj podczas izraelsko-palestyńskich konfliktów. Dla przeciwwagi Zegler promowała finałowy zwiastun filmu hashtagiem "wolna Palestyna".
Kontrowersje na pewno nie sprzyjały w odbiorze filmu, jednak podstawowy problem "Śnieżki" był bardziej prozaiczny. Produkcja Disneya jest po prostu zwyczajnie słabym, nieudanym filmem, o czym pisali krytycy za oceanem. "Jest całkowicie nudny i monotonny, pozbawiony uroku oryginalnej produkcji", "To film dla pokolenia Instagrama i TikToka, taki, który można przewijać i od razu zapomnieć", "Wygląda jak telewizyjna produkcja, a nie kinowy blockbuster za ponad 250 mln dolarów" – można było przeczytać w recenzjach. W efekcie "Śnieżka" została nominowana do sześciu tegorocznych Złotych Malin.
Jednak według przedłożonych brytyjskim instytucjom danych (film w części finansowany był z funduszy filmowych Wielkiej Brytanii), całkowity koszt realizacji "Śnieżki" wyniósł aż 336,5 mln dolarów. Według wyliczeń Forbes oznacza to, że produkcja Disneya przyniosła stratę w wysokości 168,7 mln dolarów, stając się jedną z największych porażek w historii tej wytwórni.