Michelle Pfeiffer i Kurt Russell pojawili się w środę wieczorem w Londynie na premierze nowego serialu Taylora Sheridana "The Madison". Nowa miniseria twórcy "Yellowstone" opowiada o rodzinie, która po tragicznych wydarzeniach zamienia Nowy Jork na dolinę rzeki Madison w stanie Montana. 67-letnia megagwiazda, znana m.in. z "Powrotu Batmana" czy "Młodych gniewnych" wciąż zachwyca klasą i urodą.
"The Madison" nie będzie bezpośrednią kontynuacją historii rodziny Duttonów, lecz nową opowieścią osadzoną w tym samym świecie. Fabuła koncentruje się na rodzinie z Nowego Jorku, która przeprowadza się do doliny rzeki Madison w stanie Montana po tragicznej śmierci jednego z jej członków. Serial ma opowiadać o żalu, próbie rozpoczęcia życia od nowa i relacji między mieszkańcami Zachodu a przyjezdnymi.
Michelle Pfeiffer przypomniała wszystkim, dlaczego ma status ikony Hollywood. W długiej czarnej sukni wysadzanej perłami od Oscara de la Renty robiła wrażenie i przyciągała spojrzenia. Premiera "Madison" na SkyShowtime 27 marca.