Aktor pozwany po bójce w Hollywood. Zarzucono mu manipulację
Jeden z uczestników ulicznej bójki z 2023 r. pozwał Iana Zieringa. Jacob Hernandez twierdzi, że aktor "Beverly Hills 90210" użył przemocy, wprowadzał w błąd służby i kreował narrację w mediach.
Na nagraniach z 31 grudnia 2023 r. widać starcie Iana Zieringa z grupą osób na motocyklach na Hollywood Boulevard. Dwoje uczestników zatrzymano, a aktor znany m.in. z "Beverly Hills 90210" czy z "Sharknado" publicznie mówił, że podszedł do niego agresywny kierowca. Jednak jak wynika z części materiałów wideo bójka mogła zacząć się wcześniej, a prowodyrem był Ziering.
W pozwie cywilnym złożonym w sądzie w hrabstwie Los Angeles Jacob Hernandez zarzuca Zieringowi m.in. napaść, pobicie, złośliwe ściganie, celowe i nieumyślne wywołanie szkód emocjonalnych oraz zaniedbanie. Twierdzi, że aktor przekazał policji "wprowadzające w błąd informacje", co doprowadziło do aresztowania Hernandeza.
Co obejrzeć na święta, gdy masz dość Kevina? 5 tytułów
Mężczyzna opisuje, że jechał z przyjacielem ruchliwą ulicą i zmieniał pas, zatrzymując się przed mercedesem Zieringa. Utrzymuje, że ruch i tak stał, więc nie blokował przejazdu. Według pozwu aktor "nagle wysiadł z auta" i zaczął krzyczeć, a następnie "bez żadnego powodu" popchnął Hernandeza, co przewróciło obu motocyklistów i uszkodziło ich pojazdy.
Powód domaga się procesu przed ławą przysięgłych oraz odszkodowania i zadośćuczynienia. Utrzymuje, że przez nagłośnienie sprawy przeszedł "poważne problemy ze zdrowiem psychicznym", w tym lęk i ataki paniki, oraz obawia się upokorzenia w przestrzeni publicznej i w mediach społecznościowych. Wskazuje, że Ziering miał kreować przekaz, w którym to on był agresorem.
W relacji policji z Los Angeles starcie wybuchło ok. godz. 15 w sylwestra, gdy Ziering siedział w korku z córką na odcinku 6800 Hollywood Boulevard. Według tego opisu "konfrontacja zaczęła się między kierowcą a jednym z motocyklistów w związku z możliwym uszkodzeniem pojazdu", a po chwili "trzech do czterech" innych dołączyło i zaatakowało kierowcę.
Dzień po zdarzeniu Ziering opublikował wpis na Instagramie. "Wczoraj doświadczyłem niepokojącego incydentu z grupą osób na motocyklach", napisał. "Gdy stałem w korku, mój samochód został agresywnie zaatakowany przez jednego z tych motocyklistów, co doprowadziło do nieprzyjemnej konfrontacji. Wysiadłem, by ocenić ewentualne szkody. Niestety sytuacja eskalowała do fizycznej bójki, w której działałem w obronie własnej". Dodał, że on i jego córka nie odnieśli obrażeń i wskazał na "narastającą zuchwałość" takich grup oraz potrzebę skutecznej reakcji służb.