Allison Mack ujawnia kolejne sekrety sekty NXIVM: "Jadłam 500 kalorii dziennie"
Allison Mack opowiedziała o swoich doświadczeniach związanych z sektą NXIVM w podcaście "Inside of You". Opowiedziała o swoich obecnych uczuciach wobec Keitha Raniere'a - guru sekty.
Allison Mack, była gwiazda "Smallville”, wzięła udział w podcaście "Inside of You", w którym opowiedziała o swojej roli w sekcie NXIVM i liderze, którym był Keith Raniere. Rozmowę z aktorką przeprowadził Michael Rosenbaum, jej kolega z planu.
- Aż do ósmego czy dziewiątego roku mojej przynależności do sekty, nie działy się dysfunkcyjne czy nielegalne rzeczy - mówiła Mack. - To był bardzo stereotypowy proces, który trwał przez pewien czas. Kiedy o tym myślę, to była inna forma przemocowego związku.
"The Paper": robić spin-off legendarnej produkcji to wielka presja
Aktorka przyznała, że początkowo nie dostrzegała znaków alarmowych z powodu tłumaczeń i usprawiedliwień, które otrzymywała od współuczestników sekty. - To taka podstępna, mała społeczność, w której wszyscy pozostają ze sobą w kontakcie i wszyscy wzmacniają system wierzeń, który każdy ma. A potem wchodzisz tak głęboko.
Po zatrzymaniu w 2018 roku, Mack była objęta aresztem domowym przez trzy lata, uczestnicząc w licznych przesłuchaniach z prokuratorami. - To było jak przechodzenie przez bramy piekieł. Było okropnie - powiedziała.
Aktorka przyznała, że w najtrudniejszych momentach swojego życia myślała nawet o samobójstwie. - Wyszłam na balkon i pomyślałam: "Mogłabym skoczyć i wszystko by się skończyło". Ale potem pomyślałam, że chcę wiedzieć, co będzie dalej - wyznała.
Mack dodała, że nie jest w stanie wybaczyć Ranieremu: - Nie przeczytałam listu, który przesłał przed procesem. Nie jestem jeszcze w miejscu, gdzie mogłabym mu wybaczyć, ponieważ jeszcze nie do końca zrozumiałam, co zrobił.
Podczas rozmowy wyznała, jak silne były wpływy Raniera: - Żyłam na 500 kaloriach dziennie, biegałam każdego ranka, bo tego chciał Keith. Byłam bardzo chora, ale fanatyzm wszystko tłumił.
Dodała też: - bycie ofiarą i sprawcą jednocześnie to naprawdę skomplikowana sprawa. Myślę, że wciąż nad tym pracuję i myślę, że moje uczucia wobec Keitha również są w to wszystko wplecione. To zły człowiek. I dobrze, że już go nie ma w moim życiu.