Klub 4 rano. Tyle jajek zjada, by karmić swoje mięśnie
"Codziennie to samo" wzdycha aktor filmów akcji, zajadając śniadanie. By osiągnąć tak imponującą muskulaturę, jaką może poszczycić się Mark Wahlberg, nie ma drogi na skróty.
Mark Wahlberg to gwiazdor kina akcji, którego fizyczne warunki pozwalają mu zawsze zwyciężać czarne charaktery. Z treningów i diety uczynił swój styl życia i jest dowodem na to, że tylko dzięki wytrwałości i dyscyplinie można osiągnąć takie efekty.
Niedawno na Instagramie opublikował krótkie wideo z kuchni w swoim domu, jak pałaszuje śniadanie przygotowane przez prywatnego szefa kuchni. Trudno jednak dociec, dlaczego potrzebował specjalisty: to naprawdę najprostszy posiłek, ale bardzo dobrze zbilansowany.
Oto seriale, które będziemy oglądać w 2026 roku
Śniadanie mistrzów Marka Wahlberga
Każdy, kto buduje masę mięśniową, dobrze wie, że najważniejsze w każdym posiłku jest białko. Gwiazdor takich filmów jak "Boogie Nights", "Infiltracja" czy "Ted" nie je pieczywa, ale za to pałaszuje trzy jajka na twardo, jajecznicę i mięso z indyka. To nie koniec białka: na dokładkę zjada łososia skropionego oliwą. By nieco urozmaicić posiłek, dokłada do tego świeże borówki.
Co ciekawe, śniadanie zjada o 7 rano, gdy już jest dawno na nogach. Wahlberg bowiem należy do nieformalnego Klubu 4 rano. To jest jego godzina na intensywny trening siłowy. People podaje, że aktor otwarcie przyznaje, że nie jest mu łatwo wstawać i ćwiczyć o tak nieludzkiej porze, ale pomagają... kąpiele w lodowatej wodzie. Warto zachowywać taki reżim?