Justin Baldoni mówi o spotkaniu z mężem Blake Livley. "To była zasadzka"
Justin Baldoni, reżyser filmu "It Ends With Us", który toczy sądową batalię z Blake Lively, ujawnił w nowych dokumentach sądowych szczegóły spotkania z mężem aktorki Ryanem Reynoldsem. "Poczułem się opuszczony przez boga"
Justin Baldoni podzielił się w nowych dokumentach sądowych przeżyciami związanymi z trudnym spotkaniem z Ryanem Reynoldsem, mężem Blake Lively. Według akt uzyskanych przez magazyn "People", reżyser przyznał w wiadomościach tekstowych, że po "zasadzce" w nowojorskim apartamencie Lively i Reynoldsa, czuł się "emocjonalnie sparaliżowany".
"Ryan rozmawiał ze mną jak z pięciolatkiem i karcił mnie", napisał Baldoni w wiadomości do Rainna Wilsona, opisując wydarzenia z poprzedniego wieczoru. "W zasadzie stwierdził, że Jamey [Heath] i ja nie jesteśmy tymi, za kogo się podajemy i że prowadzenie przez nas podcastu nie jest bezpieczne, ponieważ ludzie mają wrażenie, że jesteśmy bezpieczni".
Anatomia dramy: Blake Lively i Justin Baldoni
Aktor zaznaczył, że Reynolds przedstawił szereg rzekomych oskarżeń, które uznał za "wyjęte z kontekstu". "Trudno jest, kiedy to, w co wierzą, jest dla nich tak rzeczywiste, a ja czuję, że jest to fałszywe", pisał Baldoni.
Mimo chęci zakończenia sytuacji pokojowo, Baldoni przyznał, że "mózg walczył", by nie rzucić wszystkiego, gdyż czuł się potraktowany niesprawiedliwie. Dodał też: "A jednak jedyną drogą naprzód było uznanie jej i Ryana uczuć, przeprosiny i przyjęcie gniewu wściekłego męża – tak, nawet tego nie potrafiłem zrobić poprawnie. Modliłem się i modliłem, i modliłem o te słowa, ale nie nadeszły, więc w tamtej chwili poczułem się opuszczony przez Boga – chociaż wiem, że tak się nie stało".
Baldoni napisał również, że oskarżono go o przemoc na planie filmu. "Powiedziano nam, że to było najgorsze doświadczenie w jej życiu", relacjonował.
Lively w grudniu 2024 r. złożyła pozew przeciwko Baldoniemu, oskarżając go o molestowanie i domagając się milionowych odszkodowań. Baldoni zaprzeczył zarzutom i złożył pozew o zniesławienie, domagając się 400 mln dolarów, który jednak został oddalony.
Następnie prawnicy Livley złożyli wniosek o przyznanie odszkodowania na pokrycie kosztów prawnych oraz odszkodowania za szkody ekonomiczne, emocjonalne i psychiczne. Z kolei prawnicy Baldoniego złożyli wniosek o odrzucenie wniosku aktorki. Wszystko wskazuje na to, że ta afera szybko się nie skończy.