Ma najgorszą reputację. Tak odezwał się do reżyserki dokumentu o nim samym
Chevy Chase ma 83 lata i opinię "trudnego" w branży. Chociaż to pewnie jest zwykły eufemizm, bo wielu ludzi wprost mówi, że nie chce i nie będzie z nim pracować. Reżyserka dokumentu biograficznego o aktorze sama dostała inwektywę "na dzień dobry".
Marina Zenovich jest reżyserką dokumentu "Jestem Chevy Chase, a wy nie", który zostanie wyemitowany przez CNN 1 stycznia. Gwiazdor, którego dorobek jest imponujący, to wspaniały materiał na taką produkcję. Zyskał sławę jako komik w SNL, by potem odnosić sukcesy w kasowych komediach. Do dziś pozostają kultowe filmy takie jak "Trzej amigos", "Fletch", "Szpiedzy tacy jak my", a przede wszystkim oczywiście seria "W krzywym zwierciadle".
Legendy Hollywood
Nie jest tajemnicą, że aktor w latach 80. walczył z nałogiem i trafiał na odwyki.Początkowo chodziło o narkotyki, silne środki przeciwbólowe, potem o alkohol. Wszyscy w branży wiedzą także o "trudnym charakterze" Chase'a. Reżyser "Kevina samego w domu" miał nakręcić "Witaj św. Mikołaju", ale gdy tylko poznał gwiazdora, odwrócił się na pięcie i odszedł.
Życiorys aktora jest wymarzonym materiałem na film. Tego zadania podjęła się Marina Zenovich. Variety pisze, że w pierwszych minutach dokumentu reżyserka mówi Chase'owi, że próbuje go rozgryźć, na co ten odpowiada, że to nie będzie dla niej łatwe. Dlaczego? "Nie jesteś wystarczająco rozgarnięta".
Zenovich mówi w rozmowie z Variety, że choć reakcja Chase’a ją zaskoczyła, poczuła też ulgę.
- Nigdy wcześniej nie robiłam wywiadu, w którym ktoś byłby wobec mnie tak nieuprzejmy - mówi Zenovich w rozmowie z Variety. - Ale przed tym pierwszym wywiadem z nim strasznie się martwiłam, jak mam mu powiedzieć coś w stylu: wszyscy uważają, że jesteś dupkiem. Myślałam, że jeśli to zrobię, wyrzuci mnie z domu. A w chwili, gdy on powiedział to pierwszy, otworzyło mi to drogę.
Tak też tłumaczy, dlaczego sięgnęła po ten "materiał":
- Chciałam zrozumieć, kim jest prawdziwy człowiek stojący za tym pełnym sprzeczności, zdystansowanym i nieco kruchym mężczyzną, którego widzimy na ekranie. Co kryje się pod powierzchnią jego lekko onieśmielającej, gwiazdorskiej brawury? Czy jest w nim jakaś samoświadomość? Po długich rozmowach z Chevym muszę powiedzieć, że tak, to wszystko tam jest - i do tego ogrom bólu oraz złamanego serca.