Mieczysław Hryniewicz o Bożenie Dykiel. "To słońce dla mnie zgasło"

Mieczysław Hryniewicz wspomina Bożenę Dykiel. Nie mówi o aktorce. Mówi o słońcu, które zgasło. W rozmowie z TVN24 mówi o kobiecie z charakterem, energią i kręgosłupem, której - jak sam przyznaje - "będzie bardzo trudno zastąpić". To opowieść o pracy, scenie i pamięci.

Bożena Dykiel i Mieczysław HryniewiczBożena Dykiel i Mieczysław Hryniewicz
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Bartosz Sąder

Nie żyje Bożena Dykiel. Ikona polskiego kina zmarła 13 lutego w wieku 77 lat. Aktorka, która przez dekady była jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy polskiego ekranu, zapisała się w pamięci widzów rolami w "Ziemi obiecanej", "Weselu" oraz serialu "Na Wspólnej". Informację o jej śmierci po raz pierwszy przekazał Andrzej Luter, a następnie pojawiła się ona na antenie TVN.

Są takie wiadomości, które - choć wypowiedziane cicho - potrafią zatrzymać dzień. Nie dlatego, że świat nagle się zmienia, ale dlatego, że coś w nim nieodwołalnie gaśnie. Mieczysław Hryniewicz nie ukrywa emocji. Jak sam mówi, jest optymistą, ale ten dzień nazywa "strasznym dniem""strasznym przeżyciem". W jego słowach nie ma jednak zawodowej narracji ani podsumowań kariery. Najpierw pojawia się rodzina. Aktor podkreśla, że chciałby "pokłonić się w smutku Ryszardowi, mężowi Bożenki, oraz Marysi i Zosi", bo - jak zaznacza - to właśnie bliscy są najważniejsi.

Głośny film Holland ląduje w TVP VOD. Pozycja obowiązkowa?

Dopiero później wracają wspomnienia. Długie, sięgające końca lat 60. Znali się od 1969 r. Hryniewicz przywołuje moment pierwszego spotkania - egzaminy do szkoły teatralnej. W komisji, jak zapamiętał, "świeciły dwa słońca". Jednym była Ryszarda Hanin. Drugim - Bożena Dykiel. "Bożenka, taka blondynka, piękna, uśmiechnięta i pani Ryszarda Hanin. I teraz to słońce dla mnie zgasło i zostały tylko wspomnienia i miłe chwile, które przeżyliśmy przez ten bardzo długi czas" - wspomina.

W opowieści Hryniewicza Bożena Dykiel jawi się przede wszystkim jako osobowość. "Bardzo mocny charakter" - powtarza aktor, podkreślając, że zawsze wiedziała, co w życiu jest dla niej ważne. W jego relacji powracają obrazy trudniejszych momentów, napięć. To były doświadczenia "straszne", ale ona pozostawała nieugięta. Nie dawała się złamać, miała kręgosłup, miała jasność, co jest najważniejsze. I w tej hierarchii, jak podkreśla, rodzina zawsze zajmowała pierwsze miejsce.

Wspomnienia prowadzą również na scenę, do spektaklu "Balladyna". To tam pojawia się jeden z najbardziej obrazowych epizodów. Motocykle. Jazda nad głowami widzów. Dla Hryniewicza było to "straszne przeżycie", bo motocykli nie lubi. Ale Bożena Dykiel jeździła. "Zasuwała na tym motorze" - mówi z podziwem. Ćwiczyli dużo, bardzo dużo. Spektakl był wzięty, grany setki razy, a tamten teatr, jak wybrzmiewa między słowami - był teatrem odwagi, energii i fizycznej intensywności. Dokładnie takiej, jaka ją charakteryzowała.

Aktor mówi również o samym aktorstwie, odrzucając proste podziały. W jego słowach serial nie jest formą "gorszą" od filmu fabularnego. Różnica polega jedynie na czasie przygotowań. Ale Bożena Dykiel, jak podkreśla, zawsze miała "ogromną intuicję". Przywołuje scenę z "Wesela" - moment, który z czasem zyskał status kultowego. Gest, detal, pomysł, który był jej autorstwa. Kilka sekund, które zapisały się w pamięci widzów.

W pewnym momencie pojawia się refleksja, która brzmi jak próba racjonalizacji straty. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Hryniewicz nie zgadza się z tym stwierdzeniem. "Będzie bardzo trudno Bożenkę zastąpić" - przyznaje wprost. Bo była kimś więcej niż tylko aktorką.

Na końcu zostaje cisza i bezradność, której nie sposób ukryć. "To słońce, które kiedyś świeciło, teraz zgasło. I to jest moja bieda. Nie wiem, co mówić w takich sytuacjach" - przyznaje Hryniewicz. I znów wraca obraz sprzed lat. Egzamin. Komisja. Słońce, które wtedy zaświeciło i które świeciło w jego pamięci przez całe dekady.

Wybrane dla Ciebie
"Projekt Hail Mary" może dostać sequel. Zaliczył mocne otwarcie
"Projekt Hail Mary" może dostać sequel. Zaliczył mocne otwarcie
Najbardziej znienawidzona postać odchodzi. Fani świętują
Najbardziej znienawidzona postać odchodzi. Fani świętują
Skromna uroczystość bez znanych osób. Tak pochowano Halinę Kowalską
Skromna uroczystość bez znanych osób. Tak pochowano Halinę Kowalską
Kazali jej schudnąć do roli. Absurdalne żądania twórców
Kazali jej schudnąć do roli. Absurdalne żądania twórców
Powraca megaprzebój. Pierwsza i druga część zarobiły prawie 2 mld dol.
Powraca megaprzebój. Pierwsza i druga część zarobiły prawie 2 mld dol.
Myślała, że jest zupełnie sama. Ktoś śledził każdy jej krok
Myślała, że jest zupełnie sama. Ktoś śledził każdy jej krok
Meryl Streep zszokowana tym, co zobaczyła na wybiegu. "Myślałam, że ten problem został rozwiązany lata temu"
Meryl Streep zszokowana tym, co zobaczyła na wybiegu. "Myślałam, że ten problem został rozwiązany lata temu"
Robi to od 22 lat. Nie zgadniecie, gdzie dorabia 90-letnia mama aktora
Robi to od 22 lat. Nie zgadniecie, gdzie dorabia 90-letnia mama aktora
Gdzie wysłali brata aktorki? Widok munduru wywołał spekulacje
Gdzie wysłali brata aktorki? Widok munduru wywołał spekulacje
Wielki aktor przekonuje: "To będzie najlepszy z sezonów"
Wielki aktor przekonuje: "To będzie najlepszy z sezonów"
230 tysięcy widzów w Polsce. We Francji "naruszał zasady laickości"
230 tysięcy widzów w Polsce. We Francji "naruszał zasady laickości"
"Siadała mu na kolanach". Przerażające, co zrobił 9-latce
"Siadała mu na kolanach". Przerażające, co zrobił 9-latce
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯