Mordercze treningi do roli. Dzięki nim odkryła schorzenie
Sophie Turner powiedziała, że niemal rok intensywnych ćwiczeń do serialu "Tomb Raider" doprowadził do wykrycia u niej przewlekłego schorzenia. Aktorka ma problemy z kręgosłupem.
Sophie Turner, znana z serialu "Gra o tron", przygotowuje się do roli Lary Croft w serialowej adaptacji, której scenariusz pisze Phoebe Waller-Bridge. W trakcie długich przygotowań fizycznych gwiazda odkryła u siebie nawracające dolegliwości kręgosłupa. Aktorka podkreśla, że plan treningowy był wyjątkowo intensywny.
Turner wyjaśniła, że ćwiczy od lutego ubiegłego roku: - Osiem godzin dziennie, pięć dni w tygodniu. To naprawdę dużo - powiedziała w programie "The Julia Cunningham Show". Dodała, że właśnie wtedy zauważyła permanentny problem z plecami.
Co zapamiętamy ze Złotych Globów 2026? Podsumowanie gali
Aktorka przyznała, że budowanie formy wymagało od niej czasu. - Zorientowałam się też, że dużo łatwiej buduje się mięśnie, jeśli nigdy wcześniej nie ćwiczyłaś, a ja nigdy nie ćwiczyłam - mówiła. - Zajęło mi to miesiące, żeby dojść do dobrej kondycji.
Odniosła się również do skojarzeń widzów z "Grą o tron". Zwróciła uwagę, że jej postać rzadko brała udział w scenach kaskaderskich. - Byłam raczej tą, która obrywała, a nie tą, która rozdaje ciosy. Fajnie jest nauczyć się wyprowadzać cios, a nie tylko go przyjmować - zaznaczyła.
Amazon pokazał pierwsze zdjęcie Turner jako Lary Croft. Kostium nawiązuje do klasycznych gier: czerwone okulary, podwójne kabury, krótkie spodenki, turkusowy top i skórzany plecak. Zapowiedzi sugerują inspirację wcześniejszymi odsłonami serii, a nie nowszym wizerunkiem bohaterki.
W obsadzie znalazła się też Sigourney Weaver jako Evelyn Wallis, postać chcąca wykorzystać talent Lary, a także znane figury z gier: kamerdyner Winston (Bill Paterson), wuj Atlasa DeMornay (Jason Isaacs) i przyjaciel Zip (Martin Bobb-Semple). Będzie to trzecia duża aktorska interpretacja Lary Croft na przestrzeni 25 lat, po rolach Angeliny Jolie i Alicii Vikander.