Mówiono na nią "Gorące usta". Film, który przyniósł sławę, okazał się pułapką
24 lutego wypadła czwarta rocznica śmierci Sally Kellerman, którą świat poznał dzięki kultowemu dziś filmowi Roberta Altmana - "MASH". Film stał się ogromnym przebojem, ale dla młodej aktorki okazał się pułapką. W świadomości widzów na zawsze pozostała już bowiem major Margaret O'Houlihan, znaną także jako "Hotlips".
Sally Kellerman przyszła na świat 2 czerwca 1937 roku w Long Beach w Kalifornii. Aktorstwo nie było w jej życiu przypadkowym wyborem – już w liceum kształciła się w tym kierunku, ucząc się zarówno gry aktorskiej oraz śpiewu. Później rozwijała swoje umiejętności na jednej z nowojorskich uczelni, a równolegle występowała jako wokalistka w klubach nocnych oraz w audycjach radiowych. Choć kontrakt z wytwórnią muzyczną podpisała już jako 18-latka, na debiutancki album musiała poczekać aż do 1972 roku, kiedy po sukcesie filmu "MASH" jej muzyczna kariera nabrała realnego rozpędu.
Na ekranie Kellerman pojawiła się po raz pierwszy na początku lat 60. Jej zawodowa droga zaczęła przyspieszać dzięki rolom drugoplanowym, m.in. w serialu "Columbo" oraz w głośnej komedii "Kwietniowe szaleństwa" z Catherine Deneuve i Jackiem Lemmonem. To właśnie wtedy zwróciła na siebie uwagę Roberta Altmana, który zaprosił ją do udziału w antywojennym "MASH" - filmie, który okazał się przełomem w jej karierze.
Najlepsza polska aktorka? Nominowane w plebiscycie Top Seriale 2026
Sally Kellerman wcieliła się w postać Margaret O’Houlihan – przełożonej pielęgniarek w wojskowym szpitalu polowym podczas wojny w Korei. Zmysłowa pani major z żelazną konsekwencją pilnowała moralności swoich podwładnych, próbując ukrócić ich romanse z żołnierzami. Sama jednak nie potrafiła oprzeć się namiętnemu związkowi z majorem Frankiem Burnsem – służbistą, a przy tym postacią wyraźnie antypatyczną, wredną i zakłamaną.
Choć Margaret O’Houlihan, nazywana w mobilnym szpitalu "Hotlips" (w wersji filmowej tłumaczoną jako "Gorące Usta", a w późniejszym serialu jako "Gorące Wargi"), nieustannie wchodziła w konflikty z głównymi bohaterami, jej postać nie była odbierana jednoznacznie negatywnie. Wręcz przeciwnie – jednocześnie odpychała i fascynowała, wymykając się prostym ocenom i stereotypom.
"MASH" został uhonorowany Złotą Palmą na 23. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes i szybko wyrósł na jeden z największych kinowych hitów lat 70. w Stanach Zjednoczonych oraz Europie Zachodniej. Kreacja Sally Kellerman przyniosła jej nominacje do Oscara i Złotego Globu - co warte podkreślenia, w tamtym czasie wyróżnień tych nie otrzymali jej partnerzy z planu, dziś znacznie bardziej rozpoznawalni: Donald Sutherland, Elliott Gould i Robert Duvall.
Kilka miesięcy po premierze filmu Roberta Altmana aktorka dostała propozycję ponownego wcielenia się w postać major Margaret O’Houlihan, tym razem w serialowej wersji "MASH". Kellerman odmówiła, decydując się postawić na karierę kinową. Ten wybór nie przyniósł jednak kolejnych wielkich sukcesów. Choć pracowała intensywnie, występowała głównie w przeciętnych produkcjach i zazwyczaj w rolach drugoplanowych. Wyjątkiem były filmy Roberta Altmana, który pozostał jej wiernym sojusznikiem i regularnie zapraszał ją do kolejnych swoich projektów.
Sally Kellerman z powodzeniem rozwijała natomiast karierę muzyczną. Regularnie nagrywała kolejne albumy i komponowała piosenki na potrzeby filmów, konsekwentnie pielęgnując swoją drugą artystyczną tożsamość. W kwietniu 2013 roku opublikowała wspomnienia zatytułowane "Read My Lips: Stories of a Hollywood Life" ("Czytaj z ruchu moich ust: Historie o życiu w Hollywood"), w których z dystansem i szczerością opisała swoje doświadczenia oraz kulisy życia w branży rozrywkowej.
Gdy Sally Kellerman zmarła po ciężkiej chorobie w wieku 84 lat, Loretta Swit, która wcieliła się w postać major O'Houlihan w serialu, napisała: "Sally i ja śmiałyśmy się z tego, jak bardzo ludzie woleli wierzyć, że rywalizujemy ze sobą, lub że się ze sobą kłócimy. Prawda jest taka, że byliśmy bardzo dobrymi przyjaciółkami i najbardziej bawiło nas, jak byłyśmy ze sobą mylone".