Netflix oszukał fanów "Stranger Things"? Absurdalna petycja obiegła sieć
Finałowy sezon "Stranger Things" miał być świętem popkultury, tymczasem wywołał wiele kontrowersji. Rozczarowani widzowie są przekonani, że Netflix wyciął kluczowe sceny i podpisują się pod petycją o upublicznienie "pełnej wersji" serialu.
Serial "Stranger Things" towarzyszył fanom popkultury przez prawie dekadę. Historia o grupie przyjaciół z małego amerykańskiego miasteczka, eksperymentach rządowych i alternatywnym wymiarze musiała się wreszcie zakończyć. Netflix podzielił finałowy sezon na trzy części, z czego ostatnia ukaże się w Nowy Rok. Nie wszyscy fani czują się usatysfakcjonowani dotychczas wyemitowanymi odcinkami. Część rozczarowanych widzów uważa, że Netflix ich oszukał.
Teoria o rozszerzonej wersji "Stranger Things" zyskuje coraz większą popularność. W internecie krąży petycja do Netfliksa i twórców serialu, braci Duffer, która ma już 300 tys. podpisów. Czytamy w niej, że Netflix rzekomo wyciął z finałowego sezonu "Stranger Things" kluczowe sceny, przez co historia wydaje się niepełna. Fani czują się oszukani, bo aktorzy w wywiadach sugerowali pewne wątki, które ostatecznie nie pojawiły się na ekranie. Petycja ma narobić szumu w mediach społecznościowych i zmusić twórców do wypuszczenia "pełnej wersji" serialu. Autor petycji obawia się, że serial zostanie zapamiętany jako porażka, a nie kultowa produkcja.
Potwory, gofry i laboratoria. Tak fani żegnają "Stranger Things"
Zwolennicy teorii o rozszerzonej wersji "Stranger Things" udostępniają grafikę z rzekomo docelową długością odcinków serialu. Widać na niej, że poszczególne epizody finałowego sezonu powinny być o kilkanaście lub nawet o kilkadziesiąt minut dłuższe od tych, które ukazały się na Netfliksie. Nie istnieje jednak żadne potwierdzenie, że grafika zawiera prawdziwe dane.
Rozszerzona wersja "Stranger Things"? Aktor ucina spekulacje
Do zamieszania wokół "Stranger Things" odniósł się Randy Havens, który w serialu Netfliksa gra nauczyciela fizyki, pana Clarke'a: "Nie istnieje żaden Snyder Cut tego serialu. Proszę, nie wierzcie we wszystko, co jakiś przypadkowy dupek mówi wam w internecie" - napisał aktor na Instagramie.
Randy nieprzypadkowo wspomniał o Snyder Cut. Mowa o słynnej akcji związanej z "Ligą Sprawiedliwości" Zacka Snydera. Wówczas fani skutecznie wymusili wydanie wersji reżyserskiej filmu DC. Czy podobny rezultat czeka nas w przypadku "Stranger Things"? Wydaje się to mało prawdopodobne, choć do sprawy nie odnieśli się jeszcze ani bracia Duffer, ani Netflix.