Neve Campbell o nieuczciwej płacy. "Nie mogłabym z tym żyć"
Neve Campbell powiedziała w "CBS Mornings", że odrzuciła rolę w "Krzyku 6", bo propozycja finansowa nie odzwierciedlała jej wkładu w produkcję. Teraz potwierdzono jej powrót w 7. części serii.
Neve Campbell wyjaśniła w rozmowie z "CBS Mornings", że decyzja o rezygnacji z udziału w "Krzyku 6" była konsekwencją nieakceptowalnej oferty. Aktorka przyznała, że wejście na plan z takimi warunkami byłoby dla niej nie do przyjęcia.
- Nie mogłabym z tym żyć, przyjmując tę propozycję powrotu do "Krzyku 6" - powiedziała Campbell. - Kiedy podjęłam tę decyzję, wiedziałam, że nie mogłabym wejść na plan. Po prostu to nie było w porządku. Wiedziałam, że moja wartość dla tej franczyzy jest większa niż to, co mi zaproponowano. Dla mnie to była konieczna decyzja.
Najlepsza polska aktorka? Nominowane w plebiscycie Top Seriale 2026
Podkreśliła, że liczyła się z tym, iż to może oznaczać definitywne rozstanie z serią. - Kiedy powiedziałam temu "do widzenia", pomyślałam, że to koniec. Wiedziałam, że jest na to duża szansa.
Dodała, że choć trudno było jej pogodzić się z myślą o pierwszym dniu zdjęć bez jej udziału, miała przekonanie, że to właściwy krok.
- Kiedy o tym mówiłam publicznie, nie chodziło o mobilizowanie wszystkich. To była po prostu moja prawda w tamtym momencie. A to, że ludzie mnie wsparli, było wspaniałe. I uważam, że inni też muszą podejmować takie wybory” – zaznaczyła.
Już w 2022 r. Campbell ogłosiła, że nie wróci do szóstej części. "Niestety, nie zagram w kolejnym filmie z serii 'Krzyk'. Jako kobieta musiałam niezwykle ciężko pracować, by wywalczyć uznanie mojej wartości, zwłaszcza w kontekście tej serii. To była bardzo trudna decyzja. Kocham fanów 'Krzyku'. Zawsze okazywaliście mi niesamowite wsparcie. Jestem wam na zawsze wdzięczna i wdzięczna za to, co ta seria dała mi przez ostatnie 25 lat", napisała wówczas.
Jak podaje Variety, po sporze o wynagrodzenie Campbell wraca do "Krzyku 7". Dołączą do niej inni członkowie oryginalnej obsady: David Arquette, Matthew Lillard i Courteney Cox. Reżyserem nowej odsłony został Kevin Williamson, scenarzysta pierwszego "Krzyku".