Nie śpią, bo oglądają Netfliksa. Ostatnia rola znanej aktorki
Nowy serial Netfliksa "Miasto cieni" wywołał ożywioną dyskusję w mediach społecznościowych. Internauci twierdzą, że zarwali dla tej produkcji noc, bo nie mogli oderwać się od wciągającej historii.
"Miasto cieni" to hiszpański thriller, który 12 grudnia zadebiutował na Netfliksie. Sześcioodcinkowy miniserial zaczyna się makabrycznym morderstwem. Na fasadzie słynnego budynku Casa Milà w Barcelonie dochodzi do aktu spalenia szefa jednego z firm budowlanych z Katalonii. Mężczyzna wcześniej został porwany i torturowany. Do rozwiązania sprawy zostaje przydzielony zhańbiony detektyw Camilo "Milo" Malart.
Malart pracuje nad rozwiązaniem śledztwa z zastępca inspektora policji Rebecą Garrido. W tę postać wcieliła się Verónica Echegui, popularna hiszpańska aktorka, która zmarła w wieku 42 lat na skutek walki z rakiem. Kreacja w "Mieście cieni" jest jej ostatnią rolą.
Najlepsze filmy na święta
"Miasto cieni" nowym hitem Netfliksa?
Wielu widzów traktuje seans "Miasta cieni" jako symboliczny sposób na uczczenie pamięci zmarłej aktorki. "Minionej nocy siedziałem do 3, aż obejrzałem ostatnie cztery odcinki. Nie mogłem przestać", "Nie wiedziałam, dopóki nie wygooglowałam, że serial wspomina główną aktorkę po każdym odcinku", "Verónica Echegui stworzyła fenomenalną rolę. Wyróżnienie należy się Isakowi Férrizowi, którego interpretacja postaci Milo Mallarta była szokująco dobra". To tylko niektóre komentarze zagranicznych użytkowników Netfliksa na temat hiszpańskiej produkcji.
Serial ma niewiele recenzji, ale ten stan może się zmienić, bo tytuł zdobywa coraz większą popularność. W serwisie IMDb "Miasto cieni" ma średnią ocenę 6,6/10 na podstawie blisko 600 opinii.