"Niezwykła to była podróż". U aktora wykryto raka języka
Znany z serialu "Pełna chata" aktor Dave Coulier w grudniu ubiegłego roku poinformował, że wykryto u niego kolejny nowotwór - tym razem raka języka. Po kilku tygodniach mówi, co się u niego dzieje.
Dave Coulier, aktor z serialu "Pełna chata", podzielił się w grudniu informacją o swojej kolejnej diagnozie. Po rutynowym badaniu Coulier usłyszał, że na jego języku znajduje się P16 rak płaskonabłonkowy. - To było ogromne zaskoczenie. Nie miałem pojęcia, że zupełnie niezwiązany z chłoniakiem, pojawi się inny nowotwór - wyjaśnił w programie "Today". - Przeszedłem chemioterapię i czułem ogromną ulgę, kiedy się okazało, że chłoniak zniknął. Niestety, krótko potem dowiedziałem się o nowym raku - wspominał.
"Nic nie możesz zagrać". Ireneusz Czop o najcichszej, najtrudniejszej scenie w "Zapiskach śmiertelnika"
Piszemy "kolejnej", bo aktor w 2014 r. walczył z chłoniakiem. Dwa tygodnie po tej diagnozie rozpoczął chemioterapię i ogolił głowę na łyso. Coulier wcześniej stracił matkę, siostrę Sharon i siostrzenicę w wyniku raka piersi, a jego starsza siostra Karen również walczyła z chorobą.
Rak po raku był potężnym wyzwaniem. Po kilku tygodniach od ogłoszenia drugiej diagnozy aktor podzielił się radosną wiadomością o remisji. W rozmowie w programie "Good Morning America" Coulier opisał swoje zmagania jako prawdziwy "roller coaster" i podkreślił, jak wielką drogą było dla niego dojście do tego punktu. - Mam remisję w przypadku obu nowotworów. Niezwykła to była podróż - powiedział.
Coulier przeszedł bolesną operację, która potwierdziła obecność nowotworu. Zaznaczył także, że oba nowotwory - pierwszy chłoniak i teraz rak języka - były ze sobą niezwiązane. - Okazuje się, że gdybym nie poddał się badaniu PET, nie wykryto by tego tak wcześnie i wkrótce byłbym w potwornym bólu. Więc, choć brzmi to dziwnie, jestem teraz właściwie wdzięczny za ten pierwszy nowotwór, bo pomógł mi wykryć ten drugi - wyznał.
Aktor jasno dał do zrozumienia, że choć nie chce być "twarzą raka", pragnie, by jego historia skłoniła ludzi do regularnych badań, takich jak mammografie i testy na raka prostaty. - Mimo że jestem w remisji, mam wrażenie, że rak jest zawsze w lusterku wstecznym za mną. ‘Eee, próbujesz mnie tu wyprzedzić?’. Dlatego wczesne wykrycie naprawdę wiele znaczy - dodaje aktor.