Po "It Ends With Us" przychodzi nowa ekranizacja. "Cząstka Ciebie, którą znam" w kinach
Colleen Hoover to - co by nie mówić - światowy fenomen. Kobieta, która kiedyś była pracowniczką socjalną, zaczęła pisać i wydawać swoje książki. Po kilku latach jej historie zaczęły krążyć na BookToku. Teraz do kin trafia kolejna ekranizacja jej prozy. Efekt?
W 2024 r. "It Ends With Us" przyciągnęło sporo osób do kin na całym świecie - dostaliśmy historię Lily, która zakochuje się w przystojnym lekarzu. Po czasie wychodzi na jaw, że jej wybranek to przemocowiec, a Lily wpada schemat bycia w toksycznym związku, który powtarza po swojej mamie. Po premierze - jak chyba już wszyscy wiedzą - wybuchła potężna awantura pomiędzy głównymi aktorami. Blake Lively oskarżyła Justina Baldoniego o przemoc psychiczną i molestowanie seksualne na planie tej produkcji. O szczegółach tej sprawy można pisać długo.
Zmysłowa czerń i wycięcia - nowa gwiazda hitu Netfliksa
Jedno wiadomo - drama wokół aktorów nie wpłynęła na popularność autorki oryginalnej wersji "It Ends With Us", czyli Colleen Hoover. Dwa lata po premierze tamtej historii fani prozy Amerykanki mogą oglądać w kinach kolejną produkcję. Tym razem zekranizowano "Reminders of Him" (książkę wydano w 2022 r.). Seanse "Cząstki Ciebie, którą znam" przyciągają przede wszystkim fanów BookToka. Czy ta produkcja ma szansę spodobać się tym, którzy nie zaczytują się w książkach Hoover? Z tym może być ciężko.
Główną bohaterką jest Kenna Rowan (Maika Monroe), która dopiero co wyszła z więzienia. Już na początku dowiadujemy się, że została oskarżona o spowodowanie wypadku, w którym zginął jej partner, Scotty. Kenna wraca do miejsca, w którym razem żyli, by móc bliżej tej tytułowej "cząstki". Dziewczyna nigdy nie miała nawet drobnej szansy poznać ich dziecka, które urodziło się tuż po tragedii. Ale żeby móc choćby zbliżyć się do dziecka, które ma już poukładane, szczęśliwe życie z dala od dramatów, Kenna musi poukładać swoją sytuację. Znaleźć pracę, dach nad głową - jak można się spodziewać po prozie Colleen Hoover, nasza bohaterka znajduje też całkiem nieoczekiwanie miłość. Taką skomplikowaną, dla wielu - dość kontrowersyjną.
"Cząstka ciebie" to przykład typowej ekranizacji kioskowej, melodramatycznej literatury. Jedni to kochają, inni nienawidzą. Ale trzeba przyznać, że to działa. Zatapiamy się w tej - momentami dość absurdalnej historii - by totalnie odciąć się od rzeczywistości. Każdy widz może szybko przewidzieć rozwój wydarzeń - wystarczy jedno spojrzenie Ledgera (Tyriq Withers), by wiedzieć, że ta poturbowana przez życie dziewczyna znajdzie się w przedziwnej, romantycznej sytuacji, a my razem z nią.
Film w reżyserii Vanessy Caswill ma swoje lepsze i gorsze momenty, ma fantastyczne górskie tło i całkiem niezłych aktorów, którzy ciągną tę historię. Poprawnie, bezpiecznie poprowadzony, potrafi nawet wycisnąć z widzów łzy, więc ci, którzy kochają tego typu historie i przede wszystkim prozę Hoover, powinni być usatysfakcjonowani. O "Cząstce Ciebie" pewnie jeszcze usłyszymy - ale nie ze względu na jakąś nową aferę. Tego typu produkcje są hitami w streamingu.