Amerykanie piszą o Polce. "Urodziła się w małej wiosce. W Opolu"
Dziś w topce najpopularniejszych materiałów prestiżowego serwisu filmowego "Deadline", na pierwszym miejscu, znajduje się artykuł poświęcony Karolinie Wydrze. Polka opowiada w nim o powrocie do aktorstwa oraz o swoim dzieciństwie "w wiosce Opole", jak napisał amerykański serwis.
Karolina Wydra urodziła się w 1981 roku w Opolu. W dzieciństwie razem z rodzicami, którzy wylosowali zieloną kartę, wyjechała do USA. Zamieszkała w Kalifornii, a potem w Nowym Jorku. W wieku 19 lat rozpoczęła karierę modelki. Brała udział w w kampaniach reklamowych takich marek, jak Calvin Klein i Armani. Wystąpiła także w słynnej kampanii kawy, u boku George’a Clooneya. W 2008 roku rozpoczęła aktorską karierę, którą po 10 latach zawiesiła.
"Jedyna". Gwiazdy hitu mówią o finale serii
"Odeszłam, żeby mieć dzieci. To było dla mnie bardzo ważne. Z zawodowego punktu widzenia to była trudna decyzja, ale tak naprawdę przerażające było to, że agent i menedżer nie chcą cię już reprezentować, bo robisz sobie długą przerwę. To było tuż po pandemii COVID-19, a branża się zmieniała, wszystko się zmieniało. Byłam 40-letnią kobietą. Nie widziałem wówczas, czy kiedykolwiek wrócę do zawodu, czy będę na to gotowa" – wspomina Karolina Wydra.
Przerwa trwała sześć lat. W tym czasie aktorka urodziła dwóch synów, którzy mają dziś cztery i pół oraz trzy lata. Teraz Karolina Wydra gra jedną z głównych ról w serialu platformy streamingowej Apple TV+ pt. "Jedyna". Postać, w którą się wciela, ma na imię Zosia.
A tak serwis "Deadline" opisał dzieciństwo polskiego aktorki: "Dorastała w czasach sowieckich w słabo zaludnionym Opolu. Jej dzieciństwo pełne było niedostatku, jeśli chodzi o rozrywkę. W jej małej wiosce po prostu nie było wiele do roboty, poza comiesięcznymi okazjami, kiedy mieszkańcy zbierali się, aby oglądać nielegalne, pirackie kopie amerykańskich filmów nagrywanych z ekranów kin kamerami. W tamtym czasie była pod szczególnym wrażeniem ‘Dirty Dancing’ (co skłoniło ją do wzięcia lekcji tańca towarzyskiego) i "Purple Rain" Prince’a. Oba filmy wyświetlane były na białym prześcieradle w prowizorycznym pokoju projekcyjnym".
"W tamtych czasach wszystko było bardzo kontrolowane. Także w teatrach" - wyjaśnia aktorka amerykańskim czytelnikom. "Zawsze kochałam aktorstwo. Uwielbiałam to, co ze mną robiło, jak przenosiło mnie do świata fantazji i pozwalało mi na chwilę zapomnieć o życiu. Pamiętam, że jeśli udało mi się dostać do szkolnej sztuki teatralnej, to to robiłam, a kiedy reprezentowałam szkołę w konkursie recytowania poezji, to było naprawdę coś".