Reżyser "Wszystko dozwolone" odpowiada krytykom. Broni Kim Kardashian
Anthony Hemingway, który wyreżyserował cztery odcinki serialu Ryana Murphy’ego "Wszystko dozwolone", odpowiada na krytykę i bardzo surowe recenzje produkcji. Broni Kim Kardashian obsadzonej w głównej roli.
Pierwsze odcinki "Wszystko dozwolone" trafiły do streamingu i wywołały ostrą dyskusję. Serial Ryana Murphy’ego pokazuje kancelarię rozwodową prowadzoną przez trzy bohaterki, a na czele obsady stoi Kim Kardashian. Anthony Hemingway, reżyser i producent wykonawczy, podkreśla, że projekt celowo łączy popkulturowy rozmach z historiami o ludzkich emocjach.
Hemingway wyreżyserował drugi, trzeci, czwarty i ósmy odcinek. Wskazuje, że pilot Ryana Murphy’ego nadał ton całości, a jego zadaniem było rozwinięcie tej wizji. Serial spotkał się z miażdżącą krytyką. - Nie zadowolisz wszystkich - odpowiedział na to Hemingway. - Myślę, że serial jest jak lustro dla każdego, kto go ogląda. Chodzi po prostu o to, czy potrafisz się z nim utożsamić, nawiązać z nim kontakt i zobaczyć siebie.
Kultura WPełni: Anna-Maria Sieklucka o wielkim sukcesie i o tym, czy żałuje filmu "365 dni"
Hemingwy broni Kim Kardashian jako odtwórczyni głównej roli. Mówi, że przyszła z pełną świadomością ograniczeń, ale też z pracowitością i gotowością do nauki. Podkreśla, że nie spóźniała się, znała tekst i potrafiła przewodzić zespołowi. Przyznaje, że najtrudniejsze były sceny wymagające silnych emocji, nad którymi pracowali wspólnie, rozkładając na czynniki pierwsze motywacje bohaterki. - Kim nie miała tak dużego doświadczenia aktorskiego jak wszyscy inni - mówi Hemingway. - Przyszła z tą świadomością, ale była tak otwarta i chciała wykonać świetną robotę, i to właśnie taką osobę spotykałem codziennie.
Serial przedstawia rywalizację Allury Grant z prawniczką Carrington Lane. Paulson gra antagonistkę, której ostrzejszy język i zgryźliwe riposty nawiązują, jak mówi Hemingway, do tradycji takich tytułów jak "Projektantki" czy "Diabeł ubiera się u Prady".
Wątek zawodowy przeplata się z życiem prywatnym bohaterek: chorobą męża Diny, samotnym macierzyństwem Emerald i lękiem przed zaangażowaniem Liberty. Sprawy rozwodowe toczą się głównie poza salą sądową, w mediacjach, co Hemingway nazywa odważnym wyborem formalnym.
Po premierze pojawiły się bardzo ostre recenzje. Krytycy nazywali "Wszystko dozwolone" m.in. "najgorszym serialem roku" i "pozbawionym życia". Hemingway odpowiada, że to produkcja balansująca bliżej komedii niż klasycznego dramatu sądowego, z elementem spełniania fantazji i eskapizmu. Pierwsze trzy odcinki w Polsce można oglądać na platformie Disney+, finał sezonu zaplanowano na 9 grudnia.