Schudła 13 kg. Aktorka opisuje efekty leku
Amanda Bynes od lat nie gra w filmach, ale nieustannie jest o niej głośno. Zatargi z prawem, destrukcyjne uzależnienia, ciągłe odwyki i problemy w związkach - wszystko to odcisnęło na niej piętno. Paparazzi biegają za nią i robią zdjęcia. Jedną z fotek celowo sama udostępniła.
Amanda Bynes jako dziecko była gwiazdą stacji Nickelodeon, a dzięki zdobytej tam popularności dostawała wiele propozycji filmowych. "Ona to on", "Czego pragnie dziewczyna", "Łatwa dziewczyna" - te produkcje widziała kiedyś każda nastolatka. W 2010 roku, w wieku 24 lat, ogłosiła zakończenie kariery aktorskiej, wyjaśniając, że "bycie aktorką nie jest tak zabawne, jak się wydaje". Dwa lata później pierwszy raz zatrzymano ją za prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. Potem było już tylko gorzej.
"To jej wina". Dakota Fanning: "Mężczyźni są nieświadomi tego, co kobiety ogarniają w ciszy"
Kolejne incydenty, w tym problemy z prawem i zdrowiem psychicznym, doprowadziły do dziewięcioletniego nadzoru kuratorskiego. Dopiero w 2022 roku sąd zakończył ten okres, ale o problemach Amandy nie przestało być głośno. W wywiadach opowiadała o potężnej presji, jaką czuła, będąc rozpoznawalną nastolatką. To miało wpłynąć na jej silne uzależnienia od alkoholu i narkotyków. Bynes uderzyła o dno.
W ostatnich latach Bynes udało się w miarę pozbierać. Zaczęła szkolić się w projektowaniu ubrań, wróciła też do mediów społecznościowych. Ludzi szokują kolejne metamorfozy, które tam prezentuje.
W czerwcu tego roku aktorka mówiła w wideo na Instagramie o planie zrzucenia ponad 40 funtów, czyli ok. 18 kilogramów. Podkreśliła wtedy: "Przechodzę na Ozempic. Jestem podekscytowana. Teraz ważę 78 kg. Byłoby super, żebym lepiej wyglądała na zdjęciach paparazzich". Zapowiedziała też: "Będę oczywiście relacjonować moją drogę z Ozempikiem".
Jak zapowiedziała, tak zrobiła. Bynes opublikowała zdjęcie paparazzi, na którym widać zmianę w jej wyglądzie. Zaznaczyła, że od rozpoczęcia kuracji lekiem Ozempikiem, zrzuciła 13 kg.
W relacji na Instagramie napisała, że zazwyczaj nie lubi zdjęć robionych z ukrycia, ale tym razem musi się pochwalić metamorfozą. "Wiem, że wciąż wyglądam na dużą, ale to zdjęcie naprawdę mnie inspiruje!".
W marcu 2024 r. wyjaśniała obserwującym, że przybrała na wadze "z powodu depresji", po czym zaznaczyła: "Radzę sobie teraz dużo lepiej i nauczyłam się działać na przekór, kiedy nie mam ochoty ćwiczyć lub jeść zdrowo".