Skandal wokół gwiazdora Netfliksa. Usłyszał straszne zarzuty
Program "Outlast: Razem po wygraną" to jeden z największych hitów Netfliksa, ale dziś o jego zwycięzcy mówi się z zupełnie innego powodu. 51-letni Paul Preece trafił do aresztu pod bardzo ciężkimi zarzutami.
Paul Preece, zwycięzca pierwszego sezonu popularnego programu surwiwalowego Netfliksa "Outlast: Razem po wygraną", został aresztowany w stanie Tennessee pod bardzo poważnymi zarzutami. 51-letni uczestnik reality show usłyszał oskarżenia o gwałt na dziecku, usiłowanie gwałtu oraz kwalifikowaną napaść na tle seksualnym. Do zatrzymania doszło 6 marca w hrabstwie Knox, co odbiło się szerokim echem w mediach.
Sąd wyznaczył zatrzymanemu kaucję w wysokości 150 tys. dol. Jeśli Preece zdecyduje się na jej wpłacenie i opuści zakład karny, będzie musiał spełnić surowe warunki zwolnienia. Kluczowym wymogiem jest obowiązkowe noszenie elektronicznej opaski z nadajnikiem GPS, co zapewni ścisły monitoring jego miejsca pobytu do czasu wyznaczenia terminu rozprawy wstępnej.
Predatorzy z Hollywood. Prawda o ich czynach wyszła na jaw
Od triumfu na Alasce do więziennej celi
Preece przed usłyszeniem szokujących zarzutów zyskał rozpoznawalność dzięki triumfowi w głośnym hicie Netfliksa z 2023 r. W programie "Outlast: Razem po wygraną" 16 zawodników musiało przetrwać w ekstremalnych, jesiennych warunkach w dziczy na Alasce. Preece ostatecznie dołączył do drużyny Charlie, dotrwał do finału i wspólnie z dwoma innymi uczestnikami wygrał główną nagrodę w wysokości miliona dolarów.
Z informacji zamieszczonych na profilu LinkedIn wynika, że w momencie aresztowania 51-latek pracował na co dzień jako przedstawiciel handlowy w firmie produkującej poliuretany. Swoją rozpoznawalność po programie próbował przedłużyć, tytułując się "osobowością telewizyjną" i prowadząc własny podcast z innymi uczestnikami show. Sam format "Outlast" wciąż cieszy się popularnością. Netflix niedawno przedłużył go o trzeci sezon.