Śmierć w hicie Netfliksa. Słodka telenowela nagle przerwana
Śmierć kluczowej postaci w czwartym sezonie "Bridgertonów” otwiera nowe perspektywy dla piątej serii. Serial, który zdobył ogromną popularność na Netfliksie, po raz pierwszy wprowadza na ekranie tak dramatyczną zmianę.
Od 26 lutego można na Netfliksie oglądać dalszą część czwartego sezonu "Bridgertonów". W tej odsłonie serii śledzimy losy Sophie i Benedicta, ale poza romansem służki i członka angielskiej socjety dzieje się całkiem sporo. Kolejne romanse, intrygi i... śmierć, którą fani "Bridgertonów" wróżyli od jakiegoś czasu. Jeśli jeszcze nie widzieliście całego sezonu, to ostrzegamy - w tym tekście zdradzamy szczegóły ostatnich odcinków.
"Bridgertonowie": Lata na planie zrobiły swoje
Choć "Bridgertonowie" to przede wszystkim mieszanka romansu, delikatnej erotyki, komedii, serwująca sceny wystawnych balów i codziennego życia brytyjskiej elity, której członkowie a to układają puzzle, a to głowią się nad przygotowaniem kolejnego przyjęcia, twórcy postanowili dosypać do ich życia trochę goryczy.
Na zakończenie szóstego odcinka dochodzi do śmierci Johna Stirlinga, męża Franceski Bridgerton. Jego zgon, choć niespodziewany, staje się punktem zwrotnym fabuły, zmieniając kierunek historii i wpływając na dalsze losy bohaterów. Francesca, której historia stanowi teraz centralny wątek, musi zmierzyć się z żałobą. Po odkryciu ciała Johna, jest zdruzgotana. Hannah Dodd, która wciela się w tę postać, do tej pory dostawała trywialne sceny do odegrania. Jej Francesca była przezroczysta, żeby nie powiedzieć nudna. Dni upływały jej na grach, piciu herbatki i wizytach w rodzinnym domu.
Po śmierci męża pierwszy raz tak mocno zderza się z rzeczywistością. Musi organizować pogrzeb, ale też przeżyć intymne i łamiące serca domowników ginekologiczne badanie, które potwierdzi, czy spodziewa się dziecka. I widzowie przez kilka minut widzą, jak dziewczyna, badana przez lekarza, kurczowo trzyma siostrę i matkę za ręce. Takie sceny w słodkiej telenoweli?
W kontekście śmierci Johna, serial po raz pierwszy przedstawia na ekranie pogrzeb postaci. To, jak pokazane są sceny żałoby, może być dziwne dla widzów. - Nie ma jednego sposobu, w jaki przeżywa się żałobę. Dlatego w przypadku Franceski było to właściwe, ponieważ jest typem postaci, która na wiele sposobów jest oddzielona od swojego wewnętrznego "ja". Ona nie lubi zaglądać w głąb siebie i konfrontować się z trudnymi emocjami - mówi twórczyni serialu, Jess Brownell w rozmowie z EW.com.
- To, z czego widzowie mogą nie zdawać sobie sprawy, oglądając serial, to fakt, że sposób, w jaki Fran przeżywała żałobę, był w tamtej epoce naprawdę bardzo powszechny - zauważa Brownell. - Ogólnie rzecz biorąc, okazywanie płaczu na pogrzebach nie było dobrze widziane. W tamtym okresie wyrażanie jakichkolwiek emocji podczas pogrzebu było w pewnym sensie społecznym tabu - komentuje.
Co ciekawe, wersja Johna w literackim pierwowzorze różni się od tej przedstawionej w serialu. W książce "When He Was Wicked" autorstwa Julii Quinn, John umiera na skutek pęknięcia tętniaka. W serialu Netfliksa to, jak umarł John, nie jest w żaden sposób wytłumaczone.
Brownell potwierdziła w wywiadzie, że w nadchodzących sezonach 5. i 6. widzowie zobaczą miłosny wątek Franceski (czy dojdzie do romansu z kuzynką zmarłego Johna?), a także historię jej siostry, Eloise.