Straszne, co robią ze zdjęciami kobiet i dzieci. Aktorka alarmuje
Mara Wilson ostrzega, że rozwój sztucznej inteligencji niesie ze sobą nie tylko postęp, ale i niepokojące konsekwencje. Aktorka i gwiazda lat 90. opublikowała poruszający esej, w którym przywołuje swoje traumatyczne wspomnienia, by ostrzec przed nowym, cyfrowym niebezpieczeństwem.
Mara Wilson była jedną z najbardziej rozpoznawalnych dziecięcych aktorek lat 90. Polscy widzowie mogą ją kojarzyć z filmów takich jak "Pani Doubtfire", "Cud na 34. ulicy" czy "Matylda". Wilson bije na alarm w sprawie sztucznej inteligencji. Ostrzega, że jest to technologia, która coraz częściej służy do tworzenia nielegalnej pornografii z udziałem prawdziwych kobiet i dzieci. Aktorka opisała problem w eseju opublikowanym na łamach "The Guardian", ponieważ sama jako dziecko padła ofiarą nadużyć w internecie.
Aktorka wspomina, że bycie dziecięcą gwiazdą w pewnym momencie stało się dla niej koszmarem. Powodem był fakt, że internetowi przestępcy kradli i przerabiali jej wizerunek. - Pojawiałam się na stronach dla fetyszystów i byłam wklejana do materiałów pornograficznych za pomocą Photoshopa. Dorośli mężczyźni wysyłali mi przerażające listy. Nie byłam piękną dziewczyną - mój "niezręczny wiek" trwał mniej więcej od 10. do 25. roku życia - i grałam niemal wyłącznie w filmach familijnych. Ale byłam osobą publiczną, więc byłam dostępna. Tego właśnie szukają seksualni drapieżcy polujący na dzieci: dostępu. A nic nie czyniło mnie bardziej dostępną niż internet - wyjaśniła Wilson.
Dziecięce gwiazdy dziś
- Nie miało znaczenia, że na tych zdjęciach "to nie byłam ja" i że strony dla fetyszystów były "technicznie" legalne. To było bolesne, naruszające moją godność doświadczenie. Prawdziwy koszmar, którego, miałam nadzieję, żadne inne dziecko nie będzie musiało przechodzić - podkreśliła aktorka.
Mara Wilson ostrzega przed ciemną stroną AI
Wilson zauważa, że dziś sytuacja jest jeszcze bardziej niebezpieczna, ponieważ programy AI pozwalają przerobić zdjęcie w kilka chwil. Aktorka zaznacza, że obecnie zagrożone są nie tylko sławne osoby, ale dosłownie każde dziecko, którego zdjęcie trafi do internetu.
Jak powstrzymać niebezpieczne zjawisko? Wilson wzywa wszystkich do działania. Uważa, że musimy wymagać od firm technologicznych lepszych zabezpieczeń i bojkotować korporacje, które pozwalają na tworzenie szkodliwych treści. Potrzebne jest też nowe, surowe prawo. Jednocześnie kobieta apeluje do rodziców, aby uważali na to, jakie zdjęcia swoich dzieci publikują w mediach społecznościowych.