Był nazywany "najpiękniejszym chłopcem świata". Reżyser ciągał po gejowskich klubach
Film "Śmierć w Wenecji" z 1971 r. to absolutny klasyk europejskiego kina. Dzieło do dziś zachwyca przede wszystkim rolą Tadzia, nastolatka z Polski, w którego wcielił się Björn Andrésen. Okrzyknięty przez reżysera "najpiękniejszym chłopcem świata" szybko zdobył ogromną sławę, ale poznał też mroczne kulisy przemysłu filmowego.