Gorący przebój Netfliksa. Do obejrzenia na własną odpowiedzialność
Nowy przebój Netfliksa "Ludzie, których spotykamy na wakacjach" ma wiele wad, ale przynajmniej jedną zaletę. Przenosi widzów ze środka zimy nad ciepłe wybrzeże Morza Śródziemnego, do pięknej Barcelony i Girony. Można więc zrozumieć, dlaczego film cieszy się tak dużą popularnością.
Nowy przebój Netfliksa jest ekranizacją bestsellerowej powieści Emily Henry. Jej bohaterami są Poppy i Alex. Ona jest duszą towarzystwa, on woli spędzić wieczór z książką. Ona marzy o podróżach po całym świecie, on najchętniej zaszyłby się we własnym mieszkaniu. Kiedy jedenaście lat temu odbyli podróż w rodzinne strony, rozkwitła między nimi przyjaźń.
Czym jest "Conformity Gate"? Szalona teoria o "Stranger Things"
Przez niemal cały roku nie spotykają się ze sobą, mieszkają daleko od siebie. Ona w Nowym Jorku, on w ich rodzinnym mieście. Jednak w każde wakacje spędzają ze sobą jeden letni tydzień. Nie trzeba już chyba dodawać, że "Ludzie, których spotykamy na wakacjach" to komedia romantyczna o formule "friends-to-lovers".
"Ludzie, których spotykamy na wakacjach" podczas premierowego weekendu zanotowali 17,2 mln wyświetleń na całym świecie. Film jest numerem jeden w ponad 70 krajach. Można więc ogłosić, że mamy już pierwszy w tym roku przebój Netfliksa.
Jest ciepło, romantycznie, jest gorące morze i piękna Barcelona. Szkoda tylko, że scenarzyści filmu wyjęli z książki jedynie szkielet fabularny. "To kolejna, znośna, ale natychmiast ulatująca z pamięci komedia romantyczna do prasowania. Jest to kino bezpieczne, letnie i pozbawione smaku, jak rozwodniony drink w hotelowym barze. (...) Jeśli szukacie emocji, sięgnijcie po książkę. Tu wakacyjnej miłości nie znajdziecie, jedynie jej słabą, cyfrową imitację" – czytamy w recenzji Łukasza Musialika.
"Ludzie, których spotykamy na wakacjach" są obecnie najpopularniejszym filmem na platformie Netfliksa w Polsce. Drugie miejsce zajmuje kinowy przebój "It Ends with Us", a trzecie polska kinowa produkcja "Seks dla opornych".