Zainspirowała rolę Joanny Kulig. Kim była dr Wadowska-Król?
Serial "Ołowiane dzieci" z Joanną Kulig w roli głównej opowiada o prawdziwej i niezwykle poruszającej historii. Żeby ją poznać, musimy cofnąć się do lat 70. do Szopienic, przemysłowej dzielnicy Katowic. W cieniu dymiących kominów potężnej huty żyły dzieci, które bawiły się w toksycznym pyle. Dr Jolanta Wadowska-Król, miejscowa pediatra, zauważyła, że jej mali pacjenci ciągle chorują, są bladzi i słabi. Odkryła przerażającą prawdę - dzieci masowo zatruwały się ołowiem, co niszczyło ich zdrowie i rozwój. To zjawisko nazwano później ołowicą.
W tamtych czasach władze PRL nie pozwalały mówić źle o przemyśle, więc lekarka musiała działać niemal jak w filmie szpiegowskim. Przebadała w tajemnicy tysiące dzieci, a wyniki ukrywała w dokumentacji. Sama chodziła po domach, by namawiać rodziców na badania, bo nawet listonosze bali się wchodzić w najbardziej skażone rejony.
Dr Wadowska-Król, czyli "Matka Boska Szopienicka"
Cena za tę odwagę była wysoka. Lekarce zablokowano doktorat i karierę naukową, bo odmówiła sfałszowania wyników badań. Jednak wygrała życie swoich pacjentów. Dzięki jej upartości wyburzono trujące domy przy hucie, a ponad 600 rodzin dostało nowe mieszkania w bezpieczniejszej okolicy. Tysiące dzieci wyjechały do sanatoriów, by oczyścić organizm. Dziś na Śląsku pamięta się o niej jako o "Matce Boskiej Szopienickiej".