17 nominacji i znów nic. Tak zareagowała na historyczną porażkę
98. ceremonia wręczenia Oscarów przyniosła wielkie triumfy i spektakularne porażki. W gronie przegranych znalazła się Diane Warren. Kompozytorka opuściła galę z pustymi rękami, ustanawiając tym samym nowy, niechlubny rekord w historii Akademii.
98. ceremonia wręczenia Oscarów przeszła do historii. Największym triumfatorem gali był Paul Thomas Anderson, którego "Jedna bitwa po drugiej" zdobyła sześć statuetek, w tym tę najważniejszą dla najlepszego filmu. Na temat przegranych toczą się burzliwe dyskusje w internecie. Zaskoczeniem jest to, że "Wielki Marty" nie zdobył żadnego Oscara mimo dziewięciu nominacji. Dużo emocji budzi też brak statuetki dla Diane Warren, która była nominowana do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej po raz 17. Niestety, znów wyszła z wydarzenia z pustymi rękami.
Warren była nominowana za piosenkę "Dear Me" (pochodzi z dokumentu "Diane Warren: Relentless"). Brak Oscara sprawił, że artystka stała się rekordzistką wszech czasów jako najczęściej nominowana autorka piosenek do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej bez tego wyróżnienia.
Zwykły film o wampirach? "Grzesznicy" to emocjonalny walec
Diane Warren o porażce na Oscarach
Warren przyjęła porażkę z dystansem i humorem. Skomentowała sytuację w mediach społecznościowych: "Cóż, przynajmniej jestem konsekwentna! I ustanowiłam dziś nowy rekord!! Ale znacie mnie, wrócę, jeśli tylko będziecie mnie chcieli!".
Warren otrzymała od Akademii honorowego Oscara za całokształt twórczości w 2022 r. Odczuwa jednak niedosyt i marzy o zdobyciu statuetki w tradycyjnej kategorii. Kompozytorka odniosła się do swojej sytuacji w rozmowie z "New York Timesem": - Wiecie, wciąż nie wygrałam tej konkursowej. A we mnie jest duch rywalizacji. To niesamowite mieć honorowego Oscara (...). Nie biorę tego za pewnik. Ale tak, wciąż chcę wygrać. Mojemu honorowemu Oscarowi jest bardzo samotnie. Chce mieć przyjaciela. Spędza czas z moim kotem, Rabbitem, ale wolałby mieć oscarowego kumpla - powiedziała.